Architektura
ARCHITEKTURA

Architektura jako żywy obiekt – rozmowa ze Zbigniewem Oksiutą

  • Komentarze

Spatium Gelatum

Spatium Gelatum, habitat biologiczny forma 291102, 2002. Kształtowanie ciekłego pęcherza z polimerów biologicznych w miękkim szalunku. Balon PCW o średnicy 2,4 m, wypełniony 120 l ciekłej żelatyny o sile żelowania 350° Blooma, pływający w basenie z wodą. Współpraca techniczna: Wolf-Peter Walter (na zdjęciu), Monzingen Gelatine, Niemcy

Fot: Zbigniew Oksiuta, VG Bild-Kunst
  • Spatium Gelatum
  • Spatium Gelatum
  • Spatium Gelatum
  • Spatium Gelatum
  • Spatium Gelatum
  • Isopycnic Systems
  • Płynny habitat
  • Klinostat
  • Kosmiczny Ogród
  • Zdjęcie rentgenowskie formy polimerycznej

Jesteśmy na pokładzie statku kosmicznego Ziemia. To pojazd o skończonej wielkości, który już od dawna nie jest w stanie zaspokoić naszych nieskończonych potrzeb. Zważywszy że 75 procent globalnej energii planety zużywane jest w budynkach i transporcie, poszukiwania innych rozwiązań architektonicznych stają się koniecznością – przekonuje Zbigniew Oksiuta, artysta i wizjoner architektury biologicznej

Zbigniew Oksiuta Zbigniew Oksiuta (ur. w 1951 roku w Mulawiczach) w latach 1970-1978 studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej. Od 1981 roku mieszka i pracuje w Kolonii. W jego pracach, stanowiących wizję biologicznego habitatu przyszłości, przenikają się architektura, sztuka oraz badania naukowe. Twórczość Oksiuty była prezentowana w Polsce i za granicą, między innymi w Centrum Sztuki Współczesnej (Warszawa 1996), na 9. Międzynarodowym Biennale Architektury (Wenecja 2004), na festiwalu Archilab (Orlean 2004), Biennale Sztuki Elektronicznej (Perth 2007) oraz na wystawie Ars Electronica (Linz 2007), gdzie otrzymał wyróżnienie w kategorii Hybrid Art. Zbigniew Oksiuta prowadzi gościnne wykłady na wielu uniwersytetach i w instytucjach naukowych (między innymi w Niemieckiej Agencji Kosmicznej w Kolonii, Pratt Institute w Nowym Jorku, Southern California Institute of Architecture w Los Angeles, na Columbia University i uniwersytecie w Toronto). Ostatnimi polskimi pokazami prac Oksiuty były wystawy Hodowle przestrzeni, prezentowane w Galerii Arsenał w Białymstoku (22.06-19.08.2007) oraz w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie (19.10-25.11.2007).

Jednym z projektów, który prezentowałeś w listopadzie ubiegłego roku na wystawie Hodowle przestrzeni w Centrum Sztuki Współczesnej (a wcześniej na przykład w Pawilonie Polskim na 9. Biennale Architektury w Wenecji w 2004 roku) jest Spatium Gelatum. Można chyba powiedzieć, że to punkt wyjścia dla Twoich dalszych poszukiwań i dlatego chciałabym naszą rozmowę zacząć od niego. Jakie są założenia tej pracy?

Spatium Gelatum, czyli zastygła przestrzeń to koncepcja habitatu przyszłości. Początki projektu sięgają lat siedemdziesiątych. Idea zrodziła się na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, a obecnie kontynuuję prace w Niemczech, we współpracy z Instytutem Botaniki na Uniwersytecie Kolońskim i Instytutem Maxa Plancka. W tym kontekście ważne jest określenie, co to jest habitat biologiczny i dlaczego interesuje mnie biologiczna przestrzeń. Habitat biologiczny rozumiem jako hybrydalny, energetyczny żywy system, w którym człowiek, zwierzęta i rośliny współżyją w symbiozie z przestrzenią – biologiczną błoną oddzielającą system od otoczenia i będącą jednocześnie równoważnym członkiem wspólnoty. Wizja przestrzeni biologicznej jest próbą wypracowania symbiotycznych systemów w biosferze, w odróżnieniu od martwych konstrukcji jakie kreuje nasza cywilizacja. Dlatego koncentruję się na organizmach roślinnych, które mogłyby funkcjonować pobierając energię na drodze fotosyntezy.

Twoja strona internetowa www.oksiuta.de otwiera się zdjęciem gmachu Terminalu TWA lotniska Kennedy’ego w Nowym Jorku. Po chwili fotografia przekształca się w animację – dach budynku zaczyna falować i zmieniać się w ptasie skrzydła, a lotnisko odlatuje. Ta fantazja na temat architektury Saarinena w kontekście Twoich prac wydaje się przybierać bardzo konkretną postać. Czy zgodziłbyś się z tym, że chcesz tworzyć architekturę, która dosłownie ożywa?

Zrobiłem tę animację, żeby przekornie pokazać pierwotną ideę architekta. Eero Saarinen zbudował lotnisko jako ptaka, bowiem latanie kojarzy się z ptakiem. Budynek jednak nie może być ptakiem, może być tylko w kształcie ptaka. A o to właśnie chodzi, o precyzję. Jeżeli mówimy o architekturze miękkiej, uważam że powinna być miękka, jeżeli o płynnej, powinna być rzeczywiście płynna, jeżeli o biologicznej powinna być naprawdę biologiczna. Jak dotąd obiekty architektoniczne inspirowane formami przyrody to martwe inscenizacje. Mnie interesuje pytanie czy habitat może być żywy.

Istotną cechą odróżniającą Spatium Gelatum od „konwencjonalnej” architektury jest także to, że chciałbyś, aby te obiekty mogły – podobnie jak inne twory naturalne – odnawiać się, a nawet rozmnażać, i aby w ten sposób mogły stać się nowym środowiskiem człowieka. W jaki sposób byłoby to możliwe?

Myślę o możliwościach kształtowania, wręcz hodowania membran, które mogłyby być organiczne, żyjące. Projekt Spatium Gelatum to początek drogi, a materiałoznawstwo główny temat badań. Biologiczne polimery to tak zwana miękka materia, której nie można zakwalifikować ani jako ciało stałe, ani jako ciecz. Istnieją one w różnych stanach – ciekłym, żelującym i stałym. Mogą być przeźroczyste i kolorowe, mieć różne smaki i zapachy, a poza tym są jadalne. Łatwo sobie wyobrazić jakie perspektywy otwierają się, gdy zastosuje się te materiały w architekturze.

W laboratoriach naukowych używa się biopolimerów (agar, agaroza) jako medium, na którym bada się rozwój komórek i tkanek. To są standardowe techniki wykorzystywane w inżynierii tkankowej i genetyce. Na obiektach, które tworzę z polimerów biologicznych, jak na szkieletach można również hodować komórki i tkanki tworzące rodzaj błon i membran służących jako „ściany” habitatu. W ten sposób mogłyby powstać obiekty „naturalne”, ale takie, jakich nie znamy, jakich nie stworzyła ewolucja. Ten obszar badań dotyczy głównie inżynierii tkankowej. Nauka wiąże ogromne nadzieje z genetyką – możliwe, że w przyszłości obiekty przestrzenne można będzie kreować używając uniwersalnego kodu DNA. Wszystko wskazuje na to, że ludzkość stoi na progu stworzenia „drugiej natury”. To, o czym mówię jest jednak intencją, kierunkiem. Żeby jednak przybliżyć się do tych celów trzeba najpierw stworzyć materialne warunki, w których takie procesy mogłyby zajść.

Wernisaż Twojej wystawy w CSW został poprzedzony wykładem Jensa Hausera, jednego z ważniejszych teoretyków bio-artu, nurtu sztuki współczesnej, dla którego tworzywem są żywe, biologiczne materiały. Ostatnia wystawa Ars Electronica w Linzu, gdzie projekt Biological Habitat otrzymał prestiżowe wyróżnienie w kategorii Hybrid Art i prezentacje (na przykład w ramach Biennale Sztuki Elektronicznej w Perth), w których uczestniczyłeś, to wydarzenia artystyczne, nie architektoniczne. Czy świadomie umieszczasz się w kontekście bio-artu, a więc na polu sztuki, nie architektury?

Pracuję z żywym, biologicznym materiałem i dlatego działania artystów bio-artu mnie interesują. Tak jak oni współpracuję również z naukowcami w laboratorium. Moje eksperymenty mają wymiar architektoniczny, więc rozszerzam bio-art o dziedzinę architektury. Nigdy jednak nie określiłem jednoznacznie swojej twórczości. Moje prace sytuują się pomiędzy nauką, sztuką i architekturą. Taka hybrydalna pozycja pozwala czerpać z bardzo różnych źródeł. W teorii systemów „bycie pomiędzy”, to bardzo labilny stan, ale posiadający duży potencjał możliwości.

Nad czym pracujesz obecnie?

Nad projektem zamkniętego systemu biologicznego, rodzajem bioreaktora. Membrany, które tworzę to przestrzenne trójwymiarowe płytki Petriego, w których można hodować organizmy z wykorzystaniem agarowego podłoża. Wnętrza takich obiektów byłyby miejscem uprawy i jednocześnie stymulowałyby wzrost rosnących w nich organizmów. To następny krok na drodze do habitatu biologicznego, bowiem takie biologiczne bioreaktory mogłyby mieć wymiar architektoniczny. W przyszłym roku jestem zaproszony przez laboratorium artystyczne SymbioticA do kontynuacji badań na Uniwersytecie Zachodniej Australii w Perth. Wykorzystując technologię Spatium Gelatum, chciałbym wyhodować przestrzenną formę roślinną używając metod inżynierii tkankowej.

Często jesteś pytany o realizacyjny potencjał swoich prac i ich praktyczne zastosowanie. W jaki sposób konfrontujesz je z otaczającą nas rzeczywistością?

Takie prace mogą wydawać się utopijnymi, fantastycznymi wizjami. Myślę jednak, że wszystko jest sprawą optyki. Wystarczy spojrzeć na codzienne domowe czynności z innej, uniwersalnej perspektywy. Zwykłe funkcje nabierają wtedy kosmicznych znaczeń. Kuchnia zamienia się w laboratorium biochemiczne, ubikacja staje się przedłużeniem układu pokarmowego, zwykła praca jest zmaganiem z przyśpieszeniem 9,81 m/s2, a kąpiel w wannie doświadczeniem stanu nieważkości. Jesteśmy na pokładzie statku kosmicznego Ziemia. To pojazd o skończonej wielkości, który już od dawna nie jest w stanie zaspokoić naszych nieskończonych potrzeb. Zważywszy że 75 procent globalnej energii planety zużywane jest w budynkach i transporcie, poszukiwania innych rozwiązań architektonicznych stają się koniecznością.

Istotną częścią prezentacji w CSW było  badanie materiałów

Strukturę wystawy tworzyły trzy zasadnicze części – pierwsza była poświęcona materiałom, ich potencjałowi i możliwościom wykorzystania, druga technologiom, w jakich dają się one kształtować, a trzecia pokazywała możliwości zaistnienia tych przestrzeni w rzeczywistości: na przykład na powierzchni Ziemi, pod wodą albo w kosmosie. Eksperymenty z materiałami oraz badanie ich struktury, właściwości i parametrów to pierwszy etap prac. Używam polimerów biologicznych (żelatyna, agar, celuloza, skrobia), które są podstawą konstrukcji organizmów żywych. Z nich formuję obiekty, korzystając z miękkich i ciekłych szalunków (PCW, lateks, woda) i tworzę formy w całości jako ciekłe pęcherze (pneu).

Można więc powiedzieć, że Twoje prace to badania nad nowymi materiałami, ich zachowaniem oraz przestrzeniami, w których mogłyby zostać zastosowane. Jedną z nich jest, jak przed chwilą wspomniałeś, przestrzeń kosmiczna. Czemu Cię ona interesuje?

Studiuję zastosowanie technologii Spatium GelatumBreeding Spaces w różnych środowiskach: na Ziemi, pod wodą i w kosmosie. Łączy je i różni stopień oddziaływania siły grawitacji: pełne oddziaływanie przyciągania ziemskiego na powierzchni Ziemi, stan relatywnej nieważkości pod wodą i grawitacja zerowa w kosmosie. Na Ziemi liniowe działanie siły ciężkości wyznacza kształt budowanych przez nas konstrukcji. Budynki są prostopadłościenne i oparte na geometrii kartezjańskiej, bowiem w polu grawitacji jest to najbardziej ekonomiczne  rozwiązanie. Natomiast naturalnym środowiskiem form amorficznych jest przestrzeń uwolniona od grawitacji, i tylko w takiej mogą one naturalnie powstać, na przykład w wodzie, kosmosie albo w przestrzeni wirtualnej. Fascynujące bogactwo żywych organizmów jakie stworzyła ewolucja powstało w wodzie. Organizmy te składają się z wody i szczególnie w okresie embrionalnym, rozwijając się pod wodą uwalniają się od wpływu wszechobecnej grawitacji. Biologiczne habitaty Spatium Gelatum o skali architektonicznej mogą powstać tylko w środowisku wodnym albo w przestrzeni kosmicznej. Na powierzchni Ziemi takie obiekty mogą istnieć w stanie żelowym albo jako zakrzepła materia.

Współcześnie architektura bardzo intensywnie czerpie z biologii. Czy to, co nazywamy architekturą płynną, albo obiekty określane jako bloby (jak na przykład wielokrotnie przywoływany projekt Kunsthaus w Grazu Petera Cooka i Colina Fourniera) uważasz za właściwy kontekst dla Twojej działalności?

Takim projektom przyglądam się uważnie. Często są to bowiem formalne nawiązania do natury i kończą się na kopiowaniu kształtów przyrody oraz używaniu nomenklatury biologicznej. Kunsthaus w Grazu była uznana za nowoczesny obiekt, uważam jednak, że jest stylizacją, w której materiał, technologia i forma nie są spójne. Amorficzna forma budynku byłaby bardziej „prawdziwa“, gdyby zastosować konstrukcję pneumatyczną. Rozumiem, że było to wyzwanie dla konstruktorów i komputerów, aby wyliczyć i skonstruować właśnie taką formę. Myślę jednak, że amorficzne konstrukcje pneumatyczne i tekstylne lat sześcdziesiątych i siedemdziesiątych oraz prace architektów jak Frei Otto, oceniając je z takiej perspektywy, były „dojrzalsze“ niż większość współczesnych blobów. W ich twórczości forma wynikała z właściwości materiału i zastosowanych technologii, była spójna. Kunsthaus natomiast inscenizuje nowoczesność za pomocą tradycyjnych metod budowlanych.

Bardzo często architekci, którzy kreują organiczne formy generują je komputerowo. Czy Ty używasz komputera w swoich projektach?

Moje prace mają fizyczny, realny wymiar, nie wirtualny. Używam komputera do animacji filmowych, ale nie generuję form. W ogóle nie jest moim celem generowanie czy projektowanie form. Chodzi mi raczej o przygotowanie warunków, które mają umożliwić procesy samoorganizacji, jakie zachodzą w żywej przyrodzie i tkwią w materiałach biologicznych. Myślę, że aby znaleźć nowe możliwości i w pełni wykorzystać potencjał biologicznych inspiracji trzeba pracować na żywej materii. Komputer może odgrywać ważną rolę w obserwacji procesów biologicznych i reakcji chemicznych, ale w moich pracach forma jest wynikiem procesów, jakie zachodzą w materiałach.

Architektura kojarzy się z solidnością i trwałością, Twoje prace, w których kładziesz nacisk na ciągłą zmianę, temu zaprzeczają

U podstaw architektury leży budowanie schronienia przed otoczeniem, wznoszenie ścian i dachu nad głową, co oparte jest na statyce. Stabilność to synonim dobrego budownictwa. Mnie interesują dynamiczne, ciekłe błony i możliwości jakie oferują, właśnie dlatego, że są niestabilne. Miękkie i ciekłe materiały potrafią być  bardziej stabilne niż twarde. Woda może zniszczyć skałę. Patrząc z perspektywy architektonicznej wydaje się to niedorzecznością. Celem architektury jest stabilność i trwałość.  Z drugiej strony żywe organizmy mogą istnieć tylko jako ciekłe nietrwałe systemy.

W powszechnym rozumieniu architektura jest (tak jak kultura i to, co stworzone przez człowieka) jasno oddzielona od natury. Współczesna filozofia przyrody wskazuje jednak na zatarcie tych granic i niemożliwość ich wyodrębnienia. Czy w Twoich projektach można w ogóle wyznaczyć granicę między naturą a tym, co sztuczne? 

Myślę, że natury jako takiej nie ma. „Naturalne” obszary są kultywowane, to co uważamy za naturę jest naturą „kulturową”. Wydaje mi się, że w przyszłości powstanie „druga natura”, czyli natura oparta na biologicznych zasadach, ale konstruowana przez człowieka. W tym sensie moje obiekty są na drodze do takiej „drugiej natury”.

przeczytaj rowniez
  • Architekt o blobie OVO Wrocław
    Architekt o blobie OVO Wrocław

    O wielofunkcyjnej współczesnej architekturze, historii OVO Wrocław i nietypowych materiałach opowiada projektant bloba, Asaf Gottesman więcej

  • Współczesny design: salon Artemide w Warszawie
    Współczesny design: salon Artemide w Warszawie

    W nowym salonie marki Artemide w Warszawie znaleźć można lampy do małego mieszkania i srebrzyste bloby wymagające wielkich sal więcej

  • OVO Wrocław i pokoje Hiltona
    OVO Wrocław i pokoje Hiltona

    OVO Wrocław, czyli budynek znany jako pierwszy polski blob, ma być gotowy w 2016 roku. Tymczasem na elewacji pojawiły się pierwsze panele z corianu, a dwa pokoje hotelowe są gotowe więcej

  • Bloby, ikony architektury, czy rewitalizacja?
    Bloby, ikony architektury, czy rewitalizacja?

    W momencie, gdy świat ściga się w budowaniu coraz to wyższych wieżowców, Europa idzie w innym kierunku. Choć trudno wyróżnić jeden dominujący styl, w cenie są obecnie futurystyczne budowle o bryłach przypominających rzeźby czy pierwotniaki, coraz popularniejsza staje się też rewitalizacja obszarów historycznych i poprzemysłowych. Co ciekawe – zwłaszcza w Polsce więcej

Źródło: "Architektura-murator" 2008/01
Autor: Lidia Klein
Zdjęcia: Zbigniew Oksiuta, VG Bild-Kunst
Data publikacji: 8.06.2011 09:16
do góry
uaktualnij licznik
Archikrator
Alberto Campo Baeza
Wywiad z:
... na temat:
Budynki powinny śpiewać – rozmowa z Alberto Campo Baezą

Dobra architektura powinna być jak dobre wino, z wielu problemów i czynników trzeba wydestylować klarowny rezultat, przejrzysty i ...

  • skomentuj (1)
  • więcej
Wywiad z:

... na temat:
W Katowicach chcą 230 metrowego wieżowca. Jaki będzie nowy wieżowiec w Katowicach?

W Katowicach toczy się batalia o postawienie nowego wieżowca. Radni mają zadecydować czy Katowicom przybędzie nowy, 230 metrowy ...

  • skomentuj (4)
  • więcej
Christian Kerez
Wywiad z:
... na temat:
Christian Kerez: Nie interesują mnie efekty specjalne

Nie interesują mnie gadżety i efekty specjalne, tylko wyrażanie podstawowych pojęć architektonicznych, takich jak przestrzeń czy światło. Wszystko ...

  • skomentuj (1)
  • więcej
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.