Architektura
ARCHITEKTURA

Park na torowisku, wysypisku, w dokach - architektura krajobrazu w miastach

  • Komentarze

Architektura krajobrazu

Park Krajobrazowy w Reim, Monachium, Niemcy. Powierzchnia: 210 ha, autorzy: Latitude Nord, realizacja: 2005

Fot: dzięki uprzejmości pracowni, Latitude Nord
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura prosto z Nieba
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu
  • Architektura krajobrazu

Już pół wieku temu niemiecki urbanista i projektant zieleni Walter Rossow postulował: Krajobraz musi stać się prawem. Robert Schäfer, redaktor naczelny pisma „Topos”, omawia najciekawsze jego zdaniem projekty krajobrazowe zrealizowane ostatnio na świecie. W tym słynny park na dawnym torowisku High Line w Nowym Jorku

Architektura i architektura krajobrazu mają długą, lecz odmienną historię. Obydwie dyscypliny są ważną częścią kultury, jednak architektura krajobrazu i jej zadania do dziś bywają niedoceniane, lekceważone lub negowane – zwłaszcza w krajach, gdzie specjaliści z innych dziedzin planowania, podzieliwszy się profitami, niechętnie patrzą na przybyszów z zewnątrz.

Współczesna architektura krajobrazu, zakorzeniona w tradycji ogrodnictwa, przyczynia się do kształtowania różnorodnych przestrzeni, przede wszystkim zurbanizowanych. Obszary miejskie powiększają się w szybkim tempie, codziennie na całym świecie zabudowuje się rozległe tereny, transport staje się zaś równie ważny jak uciążliwy, czaso- i energochłonny. Nie dziwią więc poważne dyskusje nad modelami rozwoju miast i rozważania nad jakością życia w nich. W jaki sposób powinno się je dostosować do epoki postindustrialnej, jak rewitalizować tkankę, definiować na nowo przestrzeń? Architekci ze swoją wyuczoną terminologią niejednokrotnie okazują się bezradni. Uwzględniając bowiem kontekst miasta, trzeba inaczej myśleć o budynkach. Na kongresach architektonicznych coraz częściej przywoływane jest pojęcie krajobrazu. Już pół wieku temu niemiecki urbanista i projektant zieleni Walter Rossow postulował: Krajobraz musi stać się prawem.

Najistotniejsze, by dla niezagospodarowanych obszarów miejskich znaleźć atrakcyjną funkcję. Kiedy znajdą się inwestorzy, a nowa zabudowa rokuje zyski komercyjne, rozwiązania nasuną się same. Jeśli jednak powstaje kłopot z przeznaczeniem gruntów albo rzecz nabiera dodatkowego znaczenia politycznego lub kulturalnego potrzebne jest podejście nowatorskie. Umożliwia je nieraz właśnie architektura krajobrazu.

Budynek jak krajobraz

Położony nad zatoką Björvika, niedaleko śródmieścia Oslo, teren portowy miał wielki potencjał, choć jego wartość obniżała biegnąca obok autostrada na słupach. Istniały rozmaite koncepcje zagospodarowania tego obszaru, w konkursach wyłaniano kolejne niewykonalne projekty. Aż narodził się pomysł, by w tym osobliwym miejscu stolicy Norwegii wznieść gmach opery, która dotąd działała w prowizorycznej siedzibie i wielu było zdania, że nie jest wcale potrzebna.

Autorzy pracy nagrodzonej w międzynarodowym konkursie podeszli do zadania z myślą o krajobrazie. Zespół architektów oraz architektów krajobrazu z biura Snohetta, przedstawił projekt budynku z dachem pomyślanym jako ogólnodostępna przestrzeń miejska. Cokół tej sztucznej góry lodowej obmywa morze, przynosząc algi i kawałki drewna. Dzięki budowie tunelu i poprowadzeniu tamtędy autostrady, wokół gmachu zachodzą pozytywne zmiany urbanistyczne. Opera w Oslo to stuprocentowy sukces – bilety na imprezy trzeba kupować z dużym wyprzedzeniem. Tym którzy ich nie zdobędą, pozostaje tylko przyjemność spaceru po dachu i rozkoszowanie się widokiem. W ten sposób utraciły moc zarzuty, jakoby zaspokajała ona aspiracje wyłącznie wąskiej grupy melomanów.

Podobnie było w Seattle. Nowojorski zespół architektów oraz architektów krajobrazu z pracowni Weiss/Manfredi przekształcił dawny teren przemysłowy, projektując muzeum sztuki, które stanowi zarazem efektowne dojście do morza. Obszar przecięty jest nie tylko autostradą, ale i linią kolejową, a różnica wysokości w jego granicach wynosi 12 metrów. Budynek Seattle Art Museum z przyległym Olympic Sculpture Park to zygzakowaty pomost pomiędzy zatoką Elliott Bay a miastem. Rozciąga się on ponad istniejącymi wcześniej elementami infrastruktury, stwarzając też miejsce dla zbiorów rzeźb muzeum.

przeczytaj rowniez
Źródło: "Architektura-murator"06/2010
Autor: Robert Schäfer
Zdjęcia: Anna Piwowar, dzięki uprzejmości pracowni, Latitude Nord, Tim Buckle, Landscape Solutions, Christian Borchert, Turenscape, Boris Storz, Bjørbekk & Linheim, James Corner Field Operations, Mikołaj Molenda, Snohetta/Jiri Havran, dzięki uprzejmości organizatorów konkursu International Urban Landscape Award, SMAQ, X-Architects, Johanes Grothaus + Partners, Weiss.Manfredi Architecture/Landscape/Urbanism, Benjamin Benschneider, Paul Warchol, James Corner Field Operations i Diller Scofidio + Renfro, Joel Sternfeld, Iwan Baan
Data publikacji: 13.06.2011 09:21
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.