Architektura
ARCHITEKTURA

Architektura skandynawska: Ratusz w Oslo, czyli brązowy ser w sercu miasta

  • Komentarze

Ratusz w Oslo

Ratusz w Oslo, fot. John Lord CC-BY-2.0

  • Ratusz w Oslo
  • Ratusz w Oslo
  • Ratusz w Oslo
  • Ratusz w Oslo
  • Ratusz w Oslo
  • Ratusz w Oslo

Architektura skandynawska jest chłodna? Na pewno nie architektura współczesna. W samym centrum Oslo, miasta coraz częściej kojarzonego z dobrą architekturą, stoi niezwykły budynek, który w Norwegach - narodzie znanym z wyważonych reakcji - wzbudza gorące emocje. Nazywany bywa brązowym serem, ponoć ze względu na wizualne podobieństwo. I, tak samo jak ten specyficzny słodki norweski ser, dzieli mieszkańców

Zrównoważony rozwój - norweski sposób na miasto

Wybrzeże Oslo zmienia się intensywnie od kilkunastu lat. Szeroko zakrojone plany przewidziane w projekcie Fjordbyen (Miasto Fjordów) obejmują tereny wykraczające daleko poza centrum, a wszystkie mają wspólny cel: zwrócić wybrzeże mieszkańcom (zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju). Najbardziej znane i najczęściej nagradzane projekty zrealizowano jak dotąd w dzielnicy Bjørvika: doskonale znana miłośnikom współczesnej architektury jest niepowtarzalna bryła nowej Opery Narodowej (proj.: Snøhetta), coraz częściej usłyszeć też można o niemal już ukończonym Barcode (proj.: MVRDV, współpraca: a-lab, Dark Architects). Jednak zmiany zaczęły się znacznie wcześniej, i nie w Oslo, lecz w Christianii.

W 1916 roku ogłoszono konkurs na projekt ratusza miasta Christiania. Budynek miał stanąć w zamieszkanej przez miejską biedotę nadmorskiej dzielnicy Pipervika, a w projekcie należało uwzględnić także zagospodarowanie rozległej przestrzeni między przyszłym ratuszem a portem. Władze planowały całkowitą przemianę – miejsce slumsów zająć miały elegancie budynki publiczne i ogólnodostępny reprezentacyjny plac.

Szybko wybrano architektów – Arnesteina Arneberga i Magnusa Poulssona – jednak ostateczny projekt powstał dopiero w 1930 roku. W międzyczasie postanowiono zamienić, stworzoną na cześć króla duńskiego Christiana IV, nazwę Christiania na wolne od bolesnych historycznych skojarzeń Oslo.

Budowę ukończono dopiero w 1950 roku, choć już w roku 1939 bryła ratusza wyraźnie rysowała się na tle niskiej architektury miasta. Zdecydowanie dominowała w wypełnionej dziewiętnastowiecznymi domami przestrzeni, widoczna z daleka zarówno dla pasażerów wpływających do portu statków, jak i dla tych, którzy przybywali do Oslo od strony lądu. Na całkowite zakończenie projektu czekać trzeba było do lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku – dopiero wtedy rozciągający się przed ratuszem plac wyłączono z ruchu samochodowego i stworzono bezpieczną i cichą przestrzeń publiczną.

Skandynawski minimalizm czy stylistyczny misz-masz?

Ratusz to przykład architektury funkcjonalistycznej. Na tym można by poprzestać. Brązowa odkryta cegła, dwie nierównej wysokości masywne wieże i wyraźne geometryczne podziały – prostota bryły i neutralność kolorystyki podkreślające powagę instytucji. A jednak wystarczy podejść bliżej, aby przekonać się, że pierwsze wrażenie jest zwodnicze. Rzucają się w oczy kamienne rzeźby i płaskorzeźby polskiemu turyście nieuchronnie przywodzące na myśl socrealistyczną stylistykę - ostro zarysowane ciężkie postaci robotników ukazanych przy pracy. W drodze do głównego wejścia mijamy z kolei zaskakująco kiczowate (topornie wykonane i intensywnie kolorowe) drewniane płaskorzeźby przedstawiające sceny i postaci z nordyckiej mitologii. Budynkowi dodaje lekkości wykonany w stylu art deco smukły portal z jasnego kamienia z umieszczoną pod balkonem pozłacaną płaskorzeźbą, która przywołuje luźne skojarzenia z antykiem. I nawet cegły poukładane są w fantazyjne wzory. We wnętrzu też próżno szukać skandynawskiego minimalizmu.

Żywe kolory: pomarańczowy, żółty, czerwony uderzają z każdej strony – ściany wysokiego holu pokryte są malowidłami przedstawiającymi uproszczoną, romantyczną wersję norweskiej historii. Funkcjonalizm? Raczej architektoniczny i designerski eklektyzm.

Co zobaczyć w Oslo? Najważniejsza bryła miasta

Budynek ratusza w Oslo ma oddanych miłośników i zaciekłych przeciwników, ale zarówno jedni, jak i drudzy przyznają, że stał się już nieodłączną częścią tożsamości miasta. Nieodwracalnie zmienił wygląd dzielnicy i stał się katalizatorem dalszych zmian. Nie dziwi więc, że w plebiscycie z 2005 roku mieszkańcy Oslo uznali go najważniejszym dwudziestowiecznym budynkiem stolicy.

 

Jak wyglądała Pipervika przed, w trakcie i po powstaniu ratusza...>>


Joanna Jarzyna

do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.