Architektura
ARCHITEKTURA

Christian Kerez: Nie interesują mnie efekty specjalne

  • Komentarze

Christian Kerez

architekt Christian Kerez

Fot: dzięki uprzejmości pracowni Christiana Kereza
  • Christian Kerez
  • Christian Kerez
  • Christian Kerez
  • Christian Kerez
  • Christian Kerez
  • Christian Kerez

Nie interesują mnie gadżety i efekty specjalne, tylko wyrażanie podstawowych pojęć architektonicznych, takich jak przestrzeń czy światło. Wszystko powinno wychodzić od jednego pomysłu – mówi Christian Kerez, szwajcarski architekt, projektant przyszłej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

Christian Kerez Christian Kerez urodził się jako syn Szwajcara i Brazylijki w 1962 roku w Maracaibo w Wenezueli. Ojciec, geolog, poszukiwał tam złóż ropy naftowej. Cztery lata później rodzina osiadła w Szwajcarii. W 1988 roku ukończył studia na ETH w Zurychu. Początkowo zajmował się fotografią architektury. W latach 1991-1993 pracował w pracowni Rudolfa Fontany, gdzie zaprojektował górską kaplicę w Oberrealta. W 1993 roku założył własną pracownię w Zurychu, a od 2001 prowadzi zajęcia z projektowania na ETH. Ważniejsze realizacje: budynek mieszkalny przy Forsterstrasse, Zurych, 1998-2003; dom z jedną ścianą, Zurych, 2004-2007; Szkoła w Leutschenbach, Zurych, 2003-2008; Kunstmuseum Lichtenstein, Vaduz, 1998-2000 (z pracownią Morger & Degelo)

Grzegorz Piątek: Christian Kerez to szwajcarski architekt. Prawda?

Christian Kerez: Zawsze uważałem się za outsidera, ale za granicą wszyscy mówią mi, jak bardzo jestem szwajcarski.

A więc jest coś, co wyróżnia szwajcarskich architektów? Nie jest to tylko etykietka?

Myślę, że polega to na głębokiej świadomości procesu budowania, jego fizyczności, końcowego efektu projektowania; na świadomości materiału, technologii; na perfekcji detalu. Nie cierpię projektować detalu czy używać koloru jako celu samego w sobie. Nie interesują mnie gadżety i efekty specjalne, tylko wyrażanie podstawowych pojęć architektonicznych, takich jak przestrzeń czy światło. Wszystko powinno wychodzić od jednego pomysłu.

Minimalista?

Tak, moje budynki opierają się na redukcji. Szwajcarski minimalizm ma swój początek w latach osiemdziesiątych, był reakcją na retoryczność, historyczność architektury tamtych czasów, jest powrotem do rzeczywistości. Redukuję elementy, by mocniej brzmiało to co pozostanie, interesuje mnie ruch, konstrukcja, światło. Zaprojektowałem dom-bliźniak, którego jedyną konstrukcją jest pozałamywana w kilku miejscach ściana. Ale te załamania to nie kaprys. Gdyby ściana była prosta, nie utrzymałaby sama stropów, potrzebne byłyby dodatkowe podpory. Ta ściana ma też znaczenie przestrzenne – dzieli dwa mieszkania, a krzywizny kierują wzrok ku widokom na jezioro. A więc to jedna idea rozwinięta bez żadnych kompromisów. Dla mnie projektowanie polega na poszukiwaniu jednego pomysłu, któremu można dać się ponieść dalej.

Czy tak było z warszawskim muzeum?

Tak. W tym wypadku chodziło o to jak się odnieść do Pałacu Kultury mając do dyspozycji dość ograniczoną przestrzeń. Wybraliśmy kontrast. Pałac jest z zewnątrz rzeźbą, a wewnątrz dość normalnym wieżowcem biurowym. Chcieliśmy więc zaoferować budynek prosty na zewnątrz, ale ekscytujący w środku; horyzontalny w opozycji do strzelistości pałacu. Nie da się przekrzyczeć pałacu, ale można zabrzmieć wyraźnie dzięki kontrastowi. I uporządkować przestrzeń miejską. To udało się na przykład w Tate Modern – prosta, zdecydowana bryła wniosła porządek w chaos Londynu.

przeczytaj rowniez
  • Adaptacja silosu na mieszkanie

    Ołomuniecki silos nie został oswojony, lecz okiełznany: nie mamy do czynienia z typowym loftem, mieszkaniem bezkonfliktowo wpisującym się w historyczną tkankę architektoniczną, ale z radykalną interwencją, której najważniejszym elementem jest dominująca, przeskalowana nadbudowa więcej

  • Juliusz Żórawski – los polskiego modernisty
    Juliusz Żórawski – los polskiego modernisty

    Dynamicznie rozwijającą się karierę Żórawskiego przerwała wojna. Po wojnie nie odnalazł się on w nowej rzeczywistości tak dobrze, jak na przykład Pniewski więcej

  • Hala sportowa w Bieruniu

    Budynek hali powstał w wyniku rozpisanego przez gminę ogólnopolskiego konkursu architektonicznego więcej

  • Bez dogmatu

    Historia renowacji barokowych wnętrz wiejskiego kościoła w Czechach to kronika odważnych posunięć hierarchów, lokalnej administracji i upartych projektantów z praskiego studia Qubus Design. Mieszanka baroku z klasyką designu, a nawet aluzjami do islamu, nie jest czystą prowokacją, lecz manifestem kulturowej otwartości we wnętrzu, które służyć będzie nie tylko liturgii, ale i świeckim imprezom dla miejscowej, niekoniecznie katolickiej społeczności więcej

Źródło: "Architektura-murator"05/2007
Autor: Grzegorz Piątek
Zdjęcia: dzięki uprzejmości pracowni Christiana Kereza
Data publikacji: 15.06.2011 14:30
do góry
uaktualnij licznik
Archikrator
Fabio Novembre
Wywiad z:
... na temat:
Nie boję się niczego – rozmowa z Fabio Novembrem

Moja rodzina to ja, czyli również ona jest częścią procesu twórczego. Nie potrafię oddzielić życia od pracy. Dlatego ...

  • skomentuj
  • więcej
Julius Shulman
Wywiad z:
... na temat:
To nie aparat robi zdjęcie – rozmowa z Juliusem Shulmanem

Aparat jest najmniej ważnym elementem. Liczy się to, co wkładacie w zdjęcie z waszego ducha, jakkolwiek to nazwać ...

  • skomentuj
  • więcej
Wywiad z:

... na temat:
W Katowicach chcą 230 metrowego wieżowca. Jaki będzie nowy wieżowiec w Katowicach?

W Katowicach toczy się batalia o postawienie nowego wieżowca. Radni mają zadecydować czy Katowicom przybędzie nowy, 230 metrowy ...

  • skomentuj (4)
  • więcej
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.