Architektura
ARCHITEKTURA

Katalog modnych gadżetów polskiej architektury

  • Komentarze

Katalog modnych gadżetów polskiej architektury

Fragment Biblioteki Głównej Uniwersytetu Gdańskiego (w trakcie realizacji), autorzy: ArchiCoprojekt sp.z o. o. architekt Konrad Tanasiewicz z zespołem

Fot: Wojciech Kryński
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury
  • Katalog modnych gadżetów polskiej architektury

Moda w architekturze nie zmienia się może tak szybko jak w innych dziedzinach, ale wystarczy cofnąć się do lat dziewięćdziesiątych, by skonstatować, że minęła cała epoka. Dlatego w naszym przeglądzie najpopularniejszych, najbardziej charakterystycznych detali rzadko sięgamy do zeszłego stulecia. Większość tych rozwiązań nieuchronnie rozprzestrzeni się w coraz bardziej zredukowanych wersjach. Wtedy ci, którzy je wylansowali, zaczną się ich wstydzić, tak jak dziś szkła refleksyjnego czy pastelowych tynków. Ale naszpikowane niemodnym detalem budynki cierpliwie poczekają, aż historycy sztuki zdefiniują styl pierwszej dekady XXI wieku, po czym triumfalnie wrócą – tym razem jako retro. Oto polskie echa światowych trendów, docierających z coraz mniejszym opóźnieniem (megażaluzje, beton na elewacji), fascynacje najnowszymi technologiami (podwójna fasada), nawiązania do lokalnej tradycji (okrętowe bulaje, warszawski piaskowiec czy Leykamowskie żyletki). Prezentujemy wybór najbardziej lubianych, najchętniej kopiowanych motywów pierwszych lat nowego stulecia.

Żyletki

Więcej niż pół wieku temu budynki sławnych podówczas architektów – Hryniewieckiego i Leykama – ochrzczono przekornie i z biegiem czasu także pejoratywnie żyletkowcami. Ich betonowe, prefabrykowane fasady porażały mechaniczną jednostajnością i konsekwencją wyrazu architektonicznego, brakiem kokieterii wobec przyzwyczajeń odbiorców. Dziś jest to trudna, historyczna architektura dla koneserów. Gdy pod koniec dwudziestego wieku oczekiwaliśmy, że światowa gwiazda architektury przyozdobi najważniejszy ze stołecznych placów, wielu spotkał srogi zawód. Ten rodzaj żyletkowej fasady dla warszawiaków nie był niczym nowym. Żyletki kamienne, drewniane i szklane dekorują miasto niemal od dekady  – coraz mniej konsekwentnie, coraz bardziej kokieteryjnie, w nadziei na coraz większy aplauz wpatrzonej w błyskotki publiczności.

Łamacze światła

Zanim w Polsce zaczęto masowo budować szklane biurowce, detale architektoniczne służące rozproszeniu światła słonecznego nie wydawały się tak bardzo uzasadnione. Dziś łamacze światła stosowane są nie tylko z powodów utylitarnych – jako sposób na zapobieganie przegrzewaniu pomieszczeń czy olśnieniu osób przebywających w budynku, ale i jako modny przerywnik, akcent nadający dodatkowy rytm monotonnej elewacji. Ruchomy cień, odmierzający upływ dnia.

Podwójna fasada

Wprawdzie podwójna fasada wraz z minimalizmem wychodzi już z mody, ale temu, kto ją wymyślił, i tak należy się architektoniczny Nobel. Wynalazł bowiem zastępstwo dla szkła lustrzanego, którego wszyscy mieli już dość. Cóż to za ulga nie musieć mozolnie komponować rytmu okien, których wielkość i układ ma odpowiadać zróżnicowanemu wnętrzu. Koniec ze szczerością formy! Niezręczności i potknięcia skryje teraz metalowa żaluzja, tafla dekorowanego szkła lub barwionego poliwęglanu. Uzasadnienie techniczne i ekonomiczne zawsze się znajdzie.
A na opornych inwestorów podziałają nazwy-zaklęcia: bufor stabilizujący, ochronna powłoka, zewnętrzna skóra.

Megażaluzje

Zasłaniać czy nie zasłaniać? Oto jest pytanie. Ale dotyczy ono nie tylko okien, lecz całych elewacji. Megażaluzje zrobiły w polskiej architekturze ostatnich pięciu lat megakarierę z kilku powodów. Względy praktyczne – oszczędność na klimatyzacji oraz rozpraszanie światła wpadającego do wnętrza – nie tłumaczą do końca ich zawrotnej kariery. Zasłonięcie zewnętrznej ściany stalowym bądź drewnianym rusztem nadaje budynkowi lekkość, głębię, nowoczesność, a przede wszystkim minimalistyczny szyk. Modny efekt – proste środki. Najbanalniejszą formę można w ten sposób uczynić intrygującą, co udowodnili architekci z HS99, nakładając na jeden z pawilonów Galerii Emka w Koszalinie efektowny, nieco zdeformowany ażur.

Boazeria

Wobec drewna na fasadach polski inwestor ma zwykle zahamowania. Historycznie ceniono przemianę kraju z drewnianego w murowany, a wieszcz opiewał budynek drewniany udający murowany. Dziś drewno to chyba jedyny ekologiczny materiał odnawialny, który pozwala się kształtować precyzyjnie i w sposób przemysłowy. Kwestia zaawansowania technologicznego, jakie architekt chce osiągnąć w drewnianej fasadzie, jest prostą funkcją budżetu budynku. Ścianę można zwyczajnie obłożyć boazerią, bądź
z desek i deszczułek tworzyć wyszukane ażurowe firany, konstruować szklane ściany osłonowe, grać na przemian masywem i filigranem.

  • 1
  • 2
przeczytaj rowniez
Źródło: "Architektura-murator" 01/2006
Autor: red.
Zdjęcia: Wojciech Kryński, Juliusz Sokołowski, Christian Richters, archiwum autorów, dzięki uprzejmości Jordahl & Pfeifer Technika Budowlana sp. z o.o., Daniel Rumiancew
Data publikacji: 16.06.2011 15:02
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.