Architektura
ARCHITEKTURA

Letnia architektura współczesna, czyli dom nad morzem. Bryła rezydencji, która wygląda jak molo na piaszczystej plaży

  • Komentarze

Dom nad morzem projektu Alberto Campo Baeza

Dom nad morzem projektu Alberto Campo Baeza

Fot: Javier Callejas
  • Rezydencja widziana z daleka
  • Piękna, płaska powierzchnia tarasu nawiązująca do morza
  • Była współgra z terenem i tak jak on wychodzi na plażę w stronę morza
  • Plaża przed rezydencją
  • Wnętrze domu nad morzem - okrągły świetlik

VT House to, na pierwszy rzut oka, nieskomplikowana, lecz przyciągająca uwagę bryła, która znajduje się w Kadyksie, najstarszym mieście Hiszpanii. Jest to dom nad morzem, który zaprojektował Alberto Campo Baeza z pracownią w Madrycie. Rezydencja znana jest również pod inna nazwą... ale o tym później

Dom nad morzem. Bryła, która obnaża horyzont

W projekcie rezydencji VT Houde architekt rozciągnął dach wzdłuż opadającego, piaszczystego terenu, prostopadle do linii brzegowej. Architektura współczesna jest więc w tym wypadku kontynuacją terenu. Dom przypomina nieco pomost z widokiem na morze, co zresztą podkreśla sam twórca. Architekt mówi o swoim projekcie jako o nagiej bryle, która w dodatku obnaża przed nami horyzont.

Rezydencja składa się z masywnego, prostokątnego pudła o wymiarach 20x36 metrów, ale rozległy taras sprawia wrażenie, że konstrukcja wydaje się znacznie większa. Dwa piętra mieszczą się pod płaszczyzną dachu. Połowa domu, elewacja przednia i pomieszczenie, które się za nią kryje otwierają się na plażę. Druga połowa domu wkopana jest w skałę na głębokość 12 metrów.

Cała konstrukcja została zbudowana z kamienia – trawertynu. Architekt Campo Baeza mówi, że jest to materiał rzymskiego dziedzictwa.

Rzymianie byli tu zaledwie kilka wieków temu. Bolonia, ruiny rzymskich zakładów rybackich... Rzymianie budowali tu świątynie dla swoich bogów. To tylko rzut kamieniem stąd. To na ich cześć zbudowaliśmy ten dom, który jest jak Akropol – w kamieniu. Rzymskim trawertynie. - wyjaśnia architekt.

Monumentalna ściana, z materiału, który tak ceni Campo Beza, wyznacza linię graniczną pomiędzy krajobrazem a tarasem. Powierzchnię werandy pokrywa również zatopiony w niej basen. Ogromne schody, zlokalizowane tuż obok, prowadzą  w dół, do morza. Górny poziom budynku zajmują sale spotkań towarzyskich, w tym salon z okrągłym świetlikiem oraz zadaszona część balkonu. Stamtąd można dostać się do prostej kuchni z dużą jadalnią. Kondygnacja dolna mieści szereg sypialni z łazienką. Usytuowane sa one po obu stronach centralnej przestrzeni wspólnej, która prowadzi prosto na plazę.

 Najbardziej radykalany dom, jaki kiedykolwiek wykonaliśmy. W przepięknym miejscu, które jest jak kawałek raju na ziemi, stworzyliśmy nieskończoną płaszczyznę z widokiem na nieskończone może – mówi o swoim projekcie Alberto Campo Beza. Teraz już wiemy, skąd wzięła się druga nazwa tego niesamowitego domu nad morzem, która brzmi House of the infinite.

Milena Glinojecka

do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.