Architektura
ARCHITEKTURA

Modernizm zakazanego miasta - nieznana Legnica

  • Komentarze

Modernizm zakazanego miasta

Poczekalnia, ul. Chojno-wska/Dziennikarska, 1927-1928, wyburzona pod koniec 2006 roku

Fot: Czesław Pietraszko
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta
  • Modernizm zakazanego miasta

Legnica, zakazane miasto – wydzielona strefa dla wojsk radzieckich – odizolowana do lat 90. ubiegłego wieku, zachowała zapomnianą i fascynującą architekturę z czasów Republiki Weimarskiej. Na nieznany legnicki modernizm składają się realizacje w estetyce Heimatstilu, ekspresjonizmu i Neues Bauen. Niestety trzeba się szybko nacieszyć tym perełkami, bo ostatnie lata okazują się zabójcze dla nowoczesnej architektury

Legnica, zakazane miasto – wydzielona strefa dla wojsk radzieckich – starszym czytelnikom kojarzyć się może z woniejącymi intensywnymi perfumami Rosjanami przesiadującymi w restauracjach, w których słuchano Ałły Pugaczowej, sklepami zaopatrzonymi w „konfjety” i z mocno pomalowanymi rosyjskimi ekspedientkami. W końcu z brutalnie oszpecającymi starówkę plombami i wieżowcami z lat 60. Tymczasem, odizolowana do lat 90. ubiegłego wieku, południowo-zachodnia część miasta oraz tak zwany Tarninów, gdzie stacjonował sowiecki garnizon, ukrywały zapomnianą i fascynującą architekturę Republiki Weimarskiej – realizacje w estetyce Heimatstilu (styl ojczyźniany), ekspresjonizmu oraz Neues Bauen.

Do niedawna na próżno było szukać Legnicy w polskich czy niemieckich opracowaniach dotyczących architektury modernistycznej. Nie powstały tam jak we Wrocławiu budynki słynnych architektów – Maxa Berga, Ericha Mendelsohna, Hansa Poelziga czy Adolfa Radinga. Tutejsza awangarda, uproszczona i dostosowana do użytecznych wymogów średniej wielkości spokojnego miasta, jest w dużej mierze dziełem grupy szerzej nieznanych, lokalnych budowniczych. Większość z nich pozostaje anonimowa.

Legnicka międzywojenna koniunktura budowlana była bezpośrednim efektem napływu rzeszy uchodźców z terenów Górnego Śląska, Prus Zachodnich i Wielkopolski – ludzi, którzy nie chcieli wiązać swojej przyszłości z nowo utworzonym państwem polskim. Władze miejskie, przede wszystkim dzięki przemyślanej strategii wprowadzonej przez głównego architekta miasta Paula Oehlmanna, starały się wyjść naprzeciw nowej sytuacji szybko tworząc zespoły osiedlowe, budynki użyteczności publicznej, kilka szkół i halowy dworzec, niejako miniaturę wrocławskiego.

Osiedle Neuland projektu Hugo Leipzigera, obejmujące ulice Bilańską, Staszica i Rzeczypospolitej, reprezentuje postępową urbanistykę Neues Bauen, zaś przytulne miasta-ogrody przy dzisiejszej ulicy Różanej czy tak zwane Piekary Wielkie, ze stromymi, mansardowymi dachami, odwołują się bezpośrednio do wątków lokalnych i historycznych oraz brytyjskiej teorii malowniczości.

przeczytaj rowniez
Źródło: "Architektura-murator"06/2007
Autor: Tomasz Ogiński
Zdjęcia: Czesław Pietraszko, materiały archiwalne
Data publikacji: 16.06.2011 11:30
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.