Architektura
ARCHITEKTURA

Nowe budynki Politechniki Wrocławskiej

  • Komentarze

Politechnika Wrocławska

Widok budynków politechniki z drugiego brzegu Odry. Pośrodku, na pierwszym planie budynek H3 (pawilon laboratoryjno-dydaktyczny Instytutu Inżynierii Lądowej), w tle Zintegrowane Centrum Studenckie. Po prawej z przodu przystań wioślarska AZS z 1928 roku, w głębi gmach główny z lat 1905-1910.

Fot: Aleksander Rutkowski, dzięki uprzejmości pracowni Manufaktura Nr1
  • Politechnika Wrocławska

Zintegrowane Centrum Studenckie i pawilon H3 (budynek laboratoryjno-dydaktyczny Instytutu Inżynierii Lądowej) zostały zaprojektowane tak, by w przyszłości stać się częścią nowego uniwersyteckiego nabrzeża Odry i przybliżyć kampus do rzeki

Wszystko wskazuje na to, że doczekaliśmy się w Polsce pierwszego budynku publicznego będącego urzeczywistnieniem idei supermodernizmu. Termin ten ukuł w 1998 roku Hans Ibelings na oznaczenie zglobalizowanej architektury, która w przeciwieństwie do postmodernistycznej odmawia bycia tekstem i odrzuca wrażliwość na kontekst jako usprawiedliwienie dla miernej zabudowy plombowej. Koolhaas, Nouvel, Herzog i de Meuron pomijają narracyjność, wąsko pojmowaną lokalność, odważnie i bez kompleksów wkraczają w zastaną przestrzeń, szukają nowej symboliki i form bez precedensu. Z pionierami modernizmu łączy ich nie estetyka, ale abstrakcyjność i ahistoryczność. Starają się przy tym unikać błędów późnego stylu międzynarodowego – anonimowości, standaryzacji, suchego racjonalizmu. To modernizm po przejściach, po postmodernistycznej szkole uczuć.

Zintegrowane Centrum Studenckie Politechniki Wrocławskiej uzupełnia powstający stopniowo od stu lat kampus uczelni, położony nad Odrą, nieco na wschód od ścisłego centrum miasta. Zamyka od południa główną oś założenia, zwaną aleją profesorów, której zabudowa ilustruje kilka różnych koncepcji architektury akademickiej. Od północy flankują ją dwa ponure socrealistyczne gmachy zaprojektowane pod koniec lat czterdziestych przez Tadeusza Brzozę. Na ich widok Jerzy Hryniewiecki miał powiedzieć: Wrocław wreszcie doczekał się porządnej, faszystowskiej architektury. Faktycznie, są one wszystkim, czym nie powinna być nowoczesna uczelnia. Uniesione na wysokim cokole, podporządkowują sobie użytkownika.

Pompatyczne i opresyjne, mogłyby ilustrować w encyklopedii hasło „gmach”. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych kampus rozbudowywano dalej na południe – aleję otoczyły wtedy późnomodernistyczne budynki o bezpretensjonalnej, ale i niewzbudzającej emocji architekturze; maszyny do uczenia. Zintegrowane Centrum Studenckie to ani gmach, ani maszyna.

przeczytaj rowniez
Źródło: "Architektura-murator" 10/2007
Autor: Grzegorz Piątek
Zdjęcia: Aleksander Rutkowski, dzięki uprzejmości pracowni Manufaktura Nr1
Data publikacji: 17.06.2011 11:34
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.