archirama.pl

Rydzykland, czyli mix Lichenia z Ciechocinkiem

Pierwszy w Polsce kompleks religijno-wypoczynkowy planuje zbudować w Toruniu ojciec Rydzyk. Przy malowniczym Porcie Drzewnym szykuje się powtórka z Lichenia, z tą różnicą, że oprócz strawy duchowej w postaci bombastycznej świątyni, pielgrzymi dostaną też coś dla ciała – lecznicze kąpiele w aquaparku z geotermalną wodą. Będzie to prawdziwa mekka dla słuchaczy Radia Maryja

Rydzykland

Projekt Kościoła palnowanego jako część założenia Centrum Polonia in Tertio Millennio

Fot: www.jvlradio.com

Przy szosie wylotowej na Bydgoszcz, 5 kilometrów na zachód od toruńskiej starówki, wyrasta imperium o. Rydzyka. W październiku 2002 roku redemptoryści zakupili za ponad 4 mln złotych 22 hektary ziemi od miasta, tuż przy dawnym Porcie Drzewnym. W ciągu kilku lat powstał tam okazały kompleks prywatnej uczelni prowadzonej przez zgromadzenie. Kampus Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej zaprojektował bydgoski architekt Jacek Waraczewski. Trzy spore budynki z wysokimi czerwonymi dachami mieszczą przestronne sale wykładowe, aulę, bibliotekę, stołówkę, biura, a nawet siłownię. W centrum dziedzińca stanął pomnik Jana Pawła II ufundowany przez milionera z Urugwaju Jana Kobylańskiego. Kampus przy ulicy Starotoruńskiej to jednak dopiero zaczątek większego założenia, o którym o. Rydzyk mówi Centrum Polonia in Tertio Millennio. Jeszcze kilka lat temu plany nie były zbyt wielkie, oprócz uczelnianych budynków miał powstać dom dla osób starszych, pod nazwą Przystanek do nieba, który według słów redemptorysty będzie głosił godność i obronę ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Planowano też realizację Muzeum Osiągnięć Narodu Polskiego.

Jednak z czasem zamierzenia znacznie się rozrosły. Najpierw w 2007 roku podczas uroczystości z okazji 17. urodzin Radia Maryja o. Rydzyk przedstawił koncepcję olbrzymiej świątyni dla 3000 wiernych, zlokalizowanej w samym środku założenia Polonia in Tertio Millennio. Kościół będzie hołdem za pontyfikat Jana Pawła II. We wnętrzu budowli znajdzie się między innymi replika prywatnej kaplicy papieża z Watykanu. Kilka miesięcy temu redemptoryści ujawnili dalsze plany. Zgromadzenie uważa, że turyści i pielgrzymi odwiedzający kościół powinni mieć możliwość skorzystania z dodatkowych atrakcji, które zachęcą ich do dłuższego pobytu w Toruniu. Obok świątyni powstaną więc hotele z restauracjami oraz aquapark, a także marina i tor regatowy. W krytym basenie ma być możliwość kąpieli w gorącej wodzie geotermalnej pochodzącej z odwiertów redemptorystów. Te ostatnie, choć kosztowały już 27 milionów złotych, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Wciąż nie dotarto do złóż, które można by przekształcać w energię elektryczną, a to właśnie było celem odwiertów. Udało się za to pozyskać wodę wystarczająco ciepłą, by stworzyć zespół basenów termalnych.

Drugi Licheń

Projekt największej w tej części Polski świątyni wyłoniono w zamkniętym konkursie, na który napłynęło 18 prac z całego kraju. Niestety trudno dyskutować o ich poziomie, bo ujawniono tylko zwycięską koncepcję Andrzeja Ryczki. Wybrał ją osobiście o. Rydzyk, który uzasadnił swoją decyzję, mówiąc po prostu, że projekt mu się najbardziej podoba.

Andrzej Ryczek to w Toruniu uznany twórca, zdobywa najbardziej prestiżowe zlecenia, głównie jednak z kręgów kościelnych. W tym roku wsławił się projektem sarkofagu we Fromborku, w którym pochowano szczątki Mikołaja Kopernika – stworzył prostą trumnę z drewna sandałowego opartą na rzędzie ostrołukowych miniarkad. Ta nawiązująca do gotyku estetyka pojawia się też w innych realizacjach architekta. W 1999 roku, w związku z pielgrzymką do Polski Jana Pawła II, zaprojektował na toruńskim lotnisku ołtarz papieski. Miał on formę strzelistych, gotyckich arkad, które nawiązywały do sklepienia katedry Świętych Janów w Toruniu. Jak przyznaje sam architekt, nastąpił wówczas zwrot w jego twórczości – od tego czasu poświęca się głównie tematyce sakralnej. Wszystkie projekty wykonuje społecznie. Motyw gotyckich, strzelistych arkad wykorzystuje w budowanym obecnie kościele bł. Stefana W. Frelichowskiego w Toruniu. Ryczek ukończył studia na Wydziale Architektury Politechniki Gdańskiej. W latach 60. był zatrudniony w toruńskiej Miejskiej Pracowni Urbanistycznej pod kierownictwem Kazimierza Gregorkiewicza. Następnie przez dwie dekady mieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykonywał komercyjne projekty wnętrz dla dużych korporacji. W latach 90. wrócił do Polski. Od 1995 do 2000 roku prowadził w Toruniu Miejską Pracownię Urbanistyczną. Wtedy powstały ważne dla miasta projekty urbanistyczne – strategia rozwoju oraz plany miejscowe dzielnic: Bielawy, Kaszczorek, Wrzosy, Podgórz. Dziś architekt mieszka w New Jersey, często jednak przyjeżdża do Polski, by nadzorować swoje sakralne realizacje.

Monumentalny kościół dla redemptorystów powstał na planie okręgu z zewnętrzną kolumnadą, a zwieńczy go wielka ażurowa kopuła ze złotą koroną na szczycie, mającą nawiązywać do majestatu Maryi – Królowej Polski. Przed świątynią przewidziano olbrzymi plac, który będzie mógł pomieścić rzesze wiernych. Centralnym miejscem budowli ma być dokładna replika watykańskiej kaplicy Jana Pawła II z ikoną stanowiącą fragment obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Przez 22 lata modlił się do niej Jan Paweł II, w grudniu 2004 roku papież podarował obraz ks. Mirosławowi Drozdkowi, kustoszowi sanktuarium na Krzeptówkach w Zakopanem, który z kolei przekazał go o. Rydzykowi. Architekt tak opisuje swoją koncepcję: – Powstała w wyniku rozmyślań nad tym, jaka forma byłaby odpowiednia, aby godnie reprezentowała obecność Ojca Świętego Jana Pawła II i obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w nowej, wykreowanej przestrzeni Kościoła. Myśli zaniosły mnie natychmiast do miejsca jego „domu”, gdzie przebywał i przebywa, a zatem do Rzymu, do Bazyliki św. Piotra.

Nie miała to być jednak replika, ale impresja na temat. Stąd odpowiedni wydał mi się neoklasycyzm, jednak z zaznaczeniem obowiązujących form architektury naszych czasów.1 Świątynia będzie miała dwa poziomy, które połączą schody oraz windy. Ołtarz z ikoną znajdzie się na górnej kondygnacji. Na górze będą też zakrystie, sanitariaty, a także pomieszczenia do obsługi technicznej nagrań radiowych i telewizyjnych, bowiem msze w kościele będą stale transmitowane przez Telewizję Trwam oraz Radio Maryja. Natomiast dolny poziom ma być poświęcony męczeństwu i bohaterstwu narodu polskiego. Przestrzeń w połowie wypełni Kaplica Pamięci, gdzie na czarnej granitowej ścianie zostaną wypisane nazwiska tych, którzy zginęli ratując ofiary Holocaustu. To miejsce uroczystości i miejsce osobistych refleksji o tych, którzy oddali życie za Ojczyznę. W tym miejscu powstaną specjalne ołtarze – epitafia dla bohaterów Katynia, Monte Cassino, Powstania Warszawskiego i innych ważnych miejsc martyrologii i bohaterstwa Narodu Polskiego2 – opisuje Ryczek.

Plany budowy kościoła wywołują emocje. Jarosław Troicki, młody toruński projektant, uważa, że kościół zepsuje panoramę miasta: – To ani modernizm, ani postmodernizm, co w takim razie? Czy to próba zaklęcia w bryłę budowli postaci Matki Boskiej? Takie mam skojarzenie, widząc koronę i kształt kopuły z przyporami imitującymi falujące szaty postaci. A to wszystko w wydaniu postsocjalistycznym, jeśli chodzi o poziom projektu, i konsumpcyjno-katolickim, jeśli spojrzymy na planowane funkcje całego kompleksu. Czegoś takiego nie przewidział nawet William Gibson w Neuromancerze – swojej postapokaliptycznej cyberpunkowej wizji. Kto zaakceptował ten projekt? Toruń to naprawdę piękne miasto zasługujące na coś więcej. Moim zdaniem Rydzyk próbuje zamaskować nieudaną i głośną inwestycję w źródła geotermalne, na którą już stracił miliony, a teraz chce wyłudzić kolejne na jakiś Rydzykland, bo nie wiem jak to nazwać!

Inaczej koncepcję świątyni ocenia prezes toruńskiego oddziału SARP Piotr Dąbrowski: – Architektura kościoła w odróżnieniu od całej koncepcji założenia mnie nie przeraża. Andrzej Ryczek to uznany architekt obiektów sakralnych – jest szansa, że świątynia będzie współczesnym budynkiem. Oczywiście, wszystko zależy od wykonania projektu. Ale jestem pod tym względem spokojny, nie będziemy mieli w Toruniu powtórki z Lichenia, nie powstanie raczej u nas konglomerat stylów klasycznych i bizantyjskich kapiących od złota. Adam Popielawski, szef wydziału architektury i budownictwa toruńskiego magistratu tłumaczy, że nic nie stoi na przeszkodzie, by redemptoryści uzyskali zgodę na wybudowanie monumentalnej świątyni przy dawnym Porcie Drzewnym. Obszar objęty jest bowiem uchwalonym w 2003 roku planem miejscowym, który dopuszcza zabudowę usługową, także o znacznej kubaturze. – Oczywiście przy opracowywaniu planu, nikt nie przewidział tego typu inwestycji, ale wpisuje się ona w jego założenia. Problemem był jedynie zapis, że to teren zalewowy, gdyż w części dokumentów obszar ten figurował pod taką nazwą, w części zaś nie. Ostatecznie sprawdziliśmy stan prawny działki i wszystko wskazuje na to, że jednak nie jest to obszar zalewowy, a ostatnia katastrofalna powódź pokazała, że nie występują tam istotne zagrożenia – tłumaczy miejski architekt. Nie chce jednak oceniać samej architektury. – Wolę nie mówić o detalach. Jednak osoba projektanta jest gwarantem, że powstanie przyzwoity obiekt sakralny. Pan Ryczek wielokrotnie mnie zapewniał, że będzie to dzieło jego życia. Mogę tylko powiedzieć, że z urbanistycznego punktu widzenia kościół z widoczną z daleka kopułą wzbogaci panoramę Torunia, atrakcyjnie pozamyka też osie widokowe.

Uświęcone uzdrowisko

Nie wiadomo, jak będzie wyglądać uzdrowiskowa część Centrum Polonia in Tertio Millennio. Na razie przedstawiono tylko plany zagospodarowania terenu, na których widać wyraźnie, że w środku  założenia powstanie oparty na planie okręgu aquapark. Będzie największym obiektem całego kompleksu. Wokół niego staną parkingi na samochody i autokary oraz mniejsze budynki – hotele, restauracje, centrum konferencyjne i duża sala widowisko-sportowa. Trochę szczegółów zdradza sam architekt: – Mamy najpiękniejszy zbiornik stojącej wody w Toruniu – Port Drzewny. Na brzegu tego portu można zbudować amfiteatr dla 3000 osób. Amfiteatr, ze względu na ruch wody wiślanej, będzie miał pływającą scenę skierowaną na zachód, gdzie będziemy podziwiać piękne zachody słońca. 

Możemy organizować tam spektakle pieśni religijnej czy ludowej. Ryczek przekonany jest, że uzdrowisko może przyciągnąć swoim właściwościami leczniczymi. – W czasie mojej pracy w pracowni urbanistycznej w Toruniu wiedzieliśmy, że Ciechocinek nie jest jedyną strefą wód zdrojowych, że również w Toruniu są odpowiednie źródła solankowe. Z tego może powstać bardzo piękne centrum sportowo-uzdrowiskowe. Powinna tutaj być pawilonowa zabudowa gościnnych domów sanatoryjno-hotelowych dla osób korzystających z wód zdrojowych. Można stworzyć bardzo piękny zespół basenów, przykryty odpowiednią architekturą szkła. Możemy zrobić formy tropikalnego klimatu, gdzie przez dwanaście miesięcy te baseny w połączeniu z ogrodami botanicznymi i zielenią tropikalną, wprowadzą nastrój nie tylko dla kontemplacji i leczenia się fizycznego, ale i dla psychicznego odczucia spokoju – snuje wizje architekt.

Ale czy tereny redemptorystów to dobre miejsca na inwestycje rekreacyjno-hotelowe? Po drugiej stronie ulicy Starotoruńskiej rozciągają się dziesiątki hektarów pól po dawnych zakładach chemicznych Polchem, w których produkowano kwas siarkowy i nawozy sztuczne. Przemysłowe budynki rozebrano w 2007 roku, jednak do dziś nie zakończono rekultywacji terenu. Troicki uważa, że inwestycja o. Rydzka w takiej lokalizacji to kiepski pomysł: – Kompleks wypoczynkowo-religijny w pobliżu skażonych terenów nie powinien zostać zaakceptowany przez urząd miasta. Jakim cudem może to być ośrodek uzdrowiskowy, jeśli pensjonariusze będą wdychać wyziewy po Polchemie? Co więcej w pobliżu znajduje się też oczyszczalnia ścieków. Jednak urzędnicy miejscy uspokajają, że badania gruntu nie wykazały wysokich stężeń niebezpiecznych związków. Właściciel poprzemysłowych nieużytków – firma Nesta Bis – ma już nawet konkretne plany. Podpisała list intencyjny z francuskim deweloperem Mayland Real Estate, który chce tam wybudować park handlowy z galerią o powierzchni 70 000 metrów kwadratowych. – Inwestycja o. Rydzyka wpisuje się w ciąg innych, planowanych przedsięwzięć w okolicy, które mają szansę przemienić ten dotychczas ekstensywny obszar w jeden z najlepiej rozwijających się w mieście. Rok temu, obok dawnego Polchemu, z własnych środków zbudowaliśmy Motoarenę, najlepszy dziś w Polsce stadion żużlowy. Gdy powstanie centrum handlowe oraz kompleks rekreacyjno-hotelowy z kościołem, planujemy przedłużyć pobliską linię tramwajową – mówi Popielawski.

Toruńskie władze najbardziej cieszą się z pomysłów ożywienia dawnego Portu Drzewnego. W XVII wieku powstała w zachodniej części miasta naturalna odnoga Wisły, którą zaczęto wykorzystywać do celów gospodarczych. Przez setki lat do portu zawijały tratwy spławiające drewno z góry rzeki. Równo sto lat temu basen został poszerzony i pogłębiony – dziś liczy ponad 70 hektarów powierzchni. Toruński Port Drzewny jest największym tego typu obiektem na Wiśle, jednak zatracił swoje znaczenie gospodarcze. Obecnie akwen służy głównie żeglarzom, kajakarzom i wędkarzom. Mimo walorów przyrodniczych nie doczekał się odpowiedniej infrastruktury turystycznej. – Ta piękna okolica wciąż czeka na odkrycie przez turystów. Liczymy, że planowane inwestycje o. Rydzyka pozwolą lepiej wykorzystać Port Drzewny. Mógłby to być impuls do rozwoju całego akwenu – ocenia architekt miejski.

Cegiełki o. Rydzyka

O. Rydzyk nie podaje kosztu inwestycji, ale wiadomo, że w grę wchodzą setki milionów złotych. Na razie zgromadzenie prowadzi zbiórkę pieniędzy na budowę kościoła – wydrukowano foldery z drukiem przelewu na Fundację Lux Veritatis, do kupienia są też składki-cegiełki. Na antenie Radia Maryja o. Rydzyk zapewnia, że ci, którzy dadzą powyżej 1000 złotych, zostaną uhonorowani pamiątkowymi tabliczkami umieszczonymi w świątyni.

Oprócz hojnych datków napływających od wiernych, redemptorysta może też liczyć na dochody z prowadzonych przez niego fundacji: Lux Veritatis i Nasza Przyszłość. Do pierwszej należy uczelnia medialna oraz Telewizja Trwam, druga czerpie profity z działalności wydawniczej, prowadzi też w Szczecinku prywatne gimnazjum i liceum.

Tylko w 2008 roku Lux Veritatis zanotowała przychody w wysokości 14 mln złotych, z tego zysk ponad 1 mln złotych. Aktywa Naszej Przyszłości wynosiły około 8 mln złotych. Od tych sum redemptoryści nie odprowadzają do budżetu państwa ani złotówki, bo w Polsce fundacje przeznaczające cały zysk na cele statutowe, są zwolnione z płacenia podatku. Jednak w ostatnich latach już kilka razy burzliwie dyskutowano o tym, czy istotnie fundacje o. Rydzyka wydają pieniądze tylko na działalność naukową, oświatową i kulturalną. Dochody Lux Veritatis w ostatnim roku z pewnością sporo powiększyła należąca do niej sieć telefonii komórkowej w Rodzinie założona we współpracy ze spółką CenterNet. Także prowadzenie odwiertów stawia pod znakiem zapytania działalność obu fundacji.

O. Rydzyk zapewniał, że już w kwietniu zostanie złożony wniosek o pozwolenie na budowę świątyni, a prace ruszą jeszcze w tym roku. Jednak szef wydziału architektury i budownictwa toruńskiego magistratu mówi, że dokumentacja od inwestora wciąż nie wpłynęła do urzędu. – Wiem, że opóźnienie w złożeniu wniosku wynika z nieprzewidzianych trudności z uzbrojeniem działki. W miejscu inwestycji odkryto sieć instalacji zasilających pobliskie zakłady, ich przełożenie albo ominięcie będzie miało duży wpływ na przyszłą budowę, być może też znacznie ją podroży – wyjaśnia Popielawski.

Do całego kompleksu Polonia in Tertio Millennio sceptycznie nastawiony jest prezes toruńskiego oddziału SARP. – Można by długo dyskutować o samej architekturze, jednak to nie tyle problem kształtu budynków, co mącenia ludziom w głowach. Cały ten kompleks jest wydumany, a wszystko powstaje z datków otumanianych ludzi, najczęściej polonii amerykańskiej, która nie zdaje sobie sprawy, na co dokładnie płaci. Zagospodarowanie terenu jest poza publiczną czy miejską dyskusją, bo o. Rydzyk robi tam, co chce. Oczywiście, wszystko zgodnie z prawem, jednak wytwarza się w ten sposób specyficzna enklawa oderwana od miasta. Dziś teren jest całkowicie zamknięty i ogrodzony, nikt postronny nie może tam wejść. Nie wiem, jak będzie dalej, czy kościół i tereny rekreacyjne wokół również będą otwarte tylko dla osób związanych z Radiem Maryja i ich wizją świata? Miasto coraz silniej rozwija się poprzez turystykę, rozbudowa bazy hotelowej jest więc konieczna. Pod tym względem projekt Rydzyka może w Toruniu wzbudzać sympatię. Ale boję się, że nie będą to zwykłe hotele dla śmiertelników, ale domy dla pielgrzymów, które ze względu na ich specyfikę, raczej będą omijać zwykli turyści – podsumowuje Piotr Dąbrowski.


Czytaj także: laminaty we współczesnych kuchniach; warto?

Źródło: "Architektura-murator" 8/2010
Autor: Tomasz Malkowski
Zdjęcia: www.jvlradio.com, materiały prasowe
Data publikacji: 22.05.2013 12:33

Dział Architektura wprowadzi Cię w wyjątkowy świat budynków oraz rozwiązań architektonicznych. Architektura w Polsce i na świecie. Dowiesz się, jakie inwestycje architektoniczne planowane są w rodzimych miastach. Dział Architektura przybliży Ci obrazy poszczególnych miast kraju oraz świata. To tu znajdują się aktualności związane z lokalizacją obiektów sportowych oraz ich konstrukcją. Specjaliści z działu Architektura zwrócą uwagę na niecodzienne budowle, bryły architektoniczne oraz funkcjonalne rozwiązania. Możesz znaleźć tu również ekskluzywne budowle: architektura, która na pewno zwróci Twoją uwagę. W dziale Architektura znajdziesz znajdziesz informacje na temat architektów, biur projektowych, najnowszych realizacji, a także ajniki aranżacji ogrodu, aby przykuwał uwagę przybywających gości. Możesz liczyć także na przegląd zabytków, które być może wskażą Ci kierunek wakacyjnych eskapad. Zajrzyj do działu Architektura, a na pewno nie pożałujesz!