archirama.pl

Trudny lifting bydgoskiej starówki

W ciągu sześćdziesięciu lat bydgoszczanie tak bardzo zżyli się z otaczającą ich przestrzenią, że próby jej naprawy okazują się trudne, a niekiedy budzą zdecydowany sprzeciw

Trudny lifting bydgoskiej starówki

Nowa pierzeja zachodnia Starego Rynku, zwycięski projekt konkursowy, autorzy: GM Architekci; Renowacja Bydgoskiej Starówki

Fot: GM Architekci

    Dzisiaj Bydgoszcz nie jest częstym celem wycieczek turystycznych. Zniszczona podczas wojny nie wróciła do dawnej świetności. Władze komunistyczne nie zdecydowały się na uzupełnienie wyburzonej zabudowy Starego Rynku i sąsiednich ulic.

    W czasach zaboru pruskiego Bydgoszcz nazywana była „Małym Berlinem”, a później także „stolicą gospodarczą Pomorza”. Wtedy powstały Młyny Królewskie oraz Kanał Bydgoski łączący dorzecza Wisły i Odry, a miasto wzbogaciło się o wiele barokowych i klasycystycznych budynków administracyjnych. Jeszcze wcześniej, w XVII wieku, znajdowała się tam jedna z największych w Polsce, a przez pewien czas jedyna mennica koronna.

    Kształt starego miasta od zawsze definiowała Brda. Na wyspie utworzonej przez rzekę i fosę powstało miasto lokacyjne. Na sąsiedniej – zamek. O gospodarczym charakterze Bydgoszczy decydowała Wyspa Mennicza, zwana później Młyńską. Dziś to zielony obszar w centrum o powierzchni 6,5 ha, otoczony od północy Brdą Górną, a od południa Młynówką. Znajdujące się tam obiekty poprzemysłowe – spichrze, młyny i związane z nimi budynki mieszkalne – tworzą unikalny miejski krajobraz.

    Rozpoczęta w latach 90. rewitalizacja starówki łączy się bezpośrednio z przywróceniem rzeki miastu. Na początku uregulowano i utwardzono prawy brzeg okalającej Wyspę Młyńską od strony południowej Młynówki. Pierzeja znajdujących się tam zabytkowych kamienic – tak zwana Wenecja Bydgoska – została oddzielona od rzeki wąskim bulwarem wykończonym granitową kostką. Część elewacji budynków odnowiono. Inne zabezpieczono izolując dziewiętnastowieczne mury od wody. W przyszłości w będących częścią Wenecji budynkach poprzemysłowych mają powstać lofty. Niedawno na Brdzie pojawiły się wodne tramwaje – to część nagradzanego w Polsce i na świecie programu rewitalizacji bydgoskiego węzła wodnego („A-m” 11/07).

    W 2004 roku pracy projektowej na wyspie podjął się warszawski zespół Grupa 3J (po wygranej w konkursie na koncepcję rewitalizacji Wyspy Młyńskiej wraz z renowacją obiektów dziedzictwa kulturowego i budową infrastruktury rekreacyjnej). Budynki odrestaurowano, przystosowano do aktualnych przepisów przeciwpożarowych i zaadaptowano do funkcji muzealnych. Do Białego Spichrza przeniesiono dział archeologii Muzeum Okręgowego, do Czerwonego – Galerię Sztuki Nowoczesnej. Secesyjny budynek przy ulicy Mennica 7 zaadaptowano na Dom Wyczółkowskiego.

    W pierwszym etapie realizacji w latach 2006-2008 powstały trzy dodatkowe połączenia z miastem – kładki piesze. Jedną poprowadzono na tereny bulwaru przy ukończonej w ubiegłym roku – po 40 latach budowy – Operze Novej (autorzy: Józef Chmiel i Andrzej Prusiewicz, „A-m” 10\07). Przywrócono także zasypane w latach 60. XX wieku Międzywodzie – kanał dzielący wyspę na dwie części, którego wody napędzały urządzenia mennicze, a później młyn. Utworzony tam zespół basenów i kaskad mimo początkowych głosów, że inwestycja jest zbyt droga, stał się popularnym miejscem wypoczynku bydgoszczan. Do końca 2011 roku na Wyspie Młyńskiej powinny pojawić się ścieżki rowerowe, alejki i plac zabaw. Pomiędzy Międzywodziem, a budynkiem Młyna Rothera architekci z Grupy 3J zaprojektowali łąkę, na której mają odbywać się imprezy plenerowe. W jej zachodniej części zostanie wybudowany amfiteatr. Nabrzeże wyspy utwardzone kostką granitową i miejscowo poszerzone – dzięki dębowym pomostom – w przyszłości będzie pełnić funkcję bulwaru.

    Największym i najbardziej rozpoznawalnym budynkiem Wyspy Młyńskiej jest wzniesiony w połowie XIX Młyn Rothera. Obiekt na planie litery L tworzą dwa czterokondygnacyjne ramiona-spichrze z muru pruskiego. Całość spina trzykondygnacyjny ceglany zwornik – właściwy młyn. Funkcję magazynową budynek pełnił jeszcze w latach 80. zeszłego wieku. Projekt jego rewaloryzacji i adaptacji na trzygwiazdkowy hotel wykonało w 2000 roku na zlecenie firmy Hotel warszawskie biuro Bulanda, Mucha – Architekci. W istniejącej kubaturze miało znaleźć się 180 pokoi, biura, kręgielnia i dyskoteka. Wszystkie funkcje dodatkowe: parking, strefę techniczną i rekreacyjną, umieszczono w dobudowanej od strony parku jednokondygnacyjnej części. Na jej dachu architekci zaplanowali zielony dziedziniec spinający całe założenie i wydzielający publiczną przestrzeń hotelową od parku miejskiego. Dominantę w formie zabytkowego komina podkreślono prowadzącym ku niemu kanałem o głębokości 75 cm. Pomimo rozpoczęcia prac budowlanych, projekt najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowany. Ze względu na problemy finansowe spółki Hotel budynek odsprzedano. Obecny właściciel młyna – firma Nordic Development – nie zatrudnia już pracowni Bulanda, Mucha – Architekci. Od prawie trzech lat przedstawia kolejne, alternatywne pomysły na zagospodarowanie obiektu. Opierając się na informacjach z prasy lokalnej można odnieść wrażenie, że inwestor najchętniej widziałby w nim galerię handlową. To funkcja absurdalna biorąc pod uwagę sam budynek, jak i całą wyspę, która w 1992 roku ze względu na swoje walory kulturowe i przyrodnicze została wpisana do wojewódzkiego rejestru zabytków. Również autorzy planu miejscowego nie przewidzieli tam obiektów handlowych. Wyspa stanowi ścisłe centrum Bydgoszczy – to miejsce na muzea i park, a nie parking przed galerią handlową, który nie mógłby znaleźć się w całości pod ziemią, między innymi ze względu na trudne warunki gruntowe. Poza tym bydgoski młyn o niskich stropach trzeba by po prostu „wypatroszyć”, żeby stworzyć logiczną przestrzeń handlową. Na razie opuszczony i częściowo pozbawiony dachu zabytek niszczeje.

    Jedynym w całości nowo zaprojektowanym obiektem na Wyspie Młyńskiej będzie sąsiadująca z Młynem Rothera bydgoska marina autorstwa Tomasza Rokickiego i Katarzyny Wojciechowskiej z laboratorium projektowego ZIVVA. Jej projekt wyłoniono w zorganizowanym w ubiegłym roku przez władze miasta konkursie. Budynek, który jest inwestycją miejską, ma powstać w miejscu istniejącej przystani klubu sportowego Zawisza, na trójkątnej działce przylegającej do jazu i Wolnego Przekopu – kanału zbożowego. W zamyśle architektów obiekt będzie dyskretnie zaznaczać swoją obecność, respektując bliskość Młyna Rothera i znajdującej się po drugiej stronie rzeki opery. Przeczy temu jednak jego wysokość, sięgać ma bowiem aż gzymsu spichrzy. Budynek został zaprojektowany na planie litery V z otwarciem w kierunku rzeki. W wysokim na cztery kondygnacje skrzydle południowym
przewidziano hol wejściowy i pokoje hotelowe. W części niższej, dwukondygnacyjnej pomieszczenia techniczne: magazyny łodzi, warsztat naprawczy, szatnie i zespoły sanitarne, ale także sale sportowe, saunę i otwartą na panoramę rzeki salę multimedialną. Zainspirowani filozofią Araty Isozakiego i jego krakowską Mangghą architekci „zmiękczyli” zdecydowaną bryłę, tak że kształtem nawiązuje ona do unoszącej się z wody fali. Elewacje wykończone drewnianymi poziomymi panelami mają przypominać kadłub łodzi. Rozpoczęcie realizacji, jak i jej zakończenie przewidziano na przyszły rok.

    W odróżnieniu od rewitalizacji Wyspy Młyńskiej projekt zmian na Starym Rynku wzbudza wiele negatywnych emocji. Ścisłe centrum Bydgoszczy było w przeszłości wielokrotnie niszczone. W okresie zaborów rozebrano stary ratusz, zrujnowany po potopie szwedzkim. W 1940 roku Niemcy zburzyli zachodnią pierzeję rynku, by zrobić miejsce na „bardziej niemiecką” w wyrazie architekturę. Znikła wówczas chluba miasta – siedemnastowieczny dwuwieżowy kościół jezuicki. W tym samym czasie rozebrano wschodnią pierzeję dochodzącej do placu ulicy Mostowej. Poszerzona arteria miała służyć defiladom wojskowym.

       W latach 60. XX wieku wyłoniono w konkursie projekt pomnika dla Starego Rynku. „Bydgoskiej Nike” autorstwa Wacława Kowalika nigdy jednak nie zrealizowano. W zamian w 1969 roku postawiono Pomnik Bohaterów Getta profesora Franciszka Masiaka. Projekt powstał dla Warszawy, jednak nie zyskał w stolicy uznania. Brak wiedzy na temat historii Starego Rynku oraz samego Pomnika Walki i Męczeństwa utrudniają proces rewitalizacji i przywrócenie historycznej urbanistyki. Założony w 2003 roku komitet obrony pomnika nazywa planowane jego przeniesienie do znajdującej się z dala od centrum bydgoskiej Doliny Śmierci, usankcjonowanym satanizmem.
 
  Poza tym przyzwyczajeni do dużej przestrzeni placu bydgoszczanie obawiają się jego zmniejszenia. Zbudowana w południowej pierzei w 1967 roku, niedopasowana urbanistycznie bryła restauracji Kaskada, zniechęciła ich do współczesnej architektury w zabytkowym otoczeniu. Mimo wielu głosów za rekonstrukcją przedwojennej tkanki władze miasta zdecydowały się na nowoczesną architektoniczną formę. W lipcu tego roku rozstrzygnięty został konkurs na opracowanie koncepcji zabudowy zachodniej pierzei Starego Rynku i zagospodarowania płyty placu.

    W nowym obiekcie znajdzie się część pomieszczeń magistratu, a także Muzeum Okręgowe oraz sale pamięci poświęcone historii miasta i pomordowanym bydgoszczanom. Konkurs wygrała młoda bydgoska grupa architektoniczna GM Architekci. Jury uznało, że zwycięski projekt to twórcze rozwiązanie problematyki, scalające wszystkie relikty historyczne w jednej strefie, łączące we wspólną przestrzeń funkcjonalną: nowy budynek, relikty historii i współczesną przestrzeń publiczną Rynku. Bryłę ustawiono, zgodnie z warunkami konkursu, w historycznej linii zabudowy. Na elewacji zaznaczono podziały przedwojennych kamienic. W miejscu jezuickiego kościoła górującego w przeszłości nad płytą Starego Rynku powstała wyższa o kondygnację szklana bryła sali audytoryjnej. Młodzi bydgoszczanie w sposób racjonalny, a jednocześnie z wrażliwością podeszli do historii miasta. Jako jeden z nielicznych spośród 52 zespołów wykorzystali zabytkowe piwnice kościoła jezuitów i starego ratusza, umieszczając w nich sale muzeum. Autorzy większości prac zdecydowali się na usunięcie tych reliktów w celu powiększenia kondygnacji parkingu.

   Projektowany budynek podzielono na trzy strefy funkcjonalne. W części północnej znajdą się pomieszczenia magistratu, w południowej muzeum okręgowe. Bryły rozdzieli sala audytoryjna na 350 osób. Duże, zajmujące całą powierzchnię ściany, przeszklenie ma zapewnić kontakt wnętrza z zewnętrzem i sprzyjać refleksji obradujących. Ponadto dzięki zamontowanym na dwóch wysokościach trapom sala będzie pełnić funkcję punktu widokowego. Największy atut zwycięskiego projektu to sposób zagospodarowania płyty Starego Rynku. W zachodniej części placu architekci przewidzieli rodzaj agory – amfiteatralnie ukształtowane zagłębienie łączące zabytkowe, zaadaptowane na sale muzealne piwnice ratusza i kościoła. Szerokie schody mają pełnić funkcję dwustronnej trybuny w czasie kameralnych występów lub po prostu być miejscem do posiedzenia. Na zbiegu osi ulicy Mostowej i tej wyznaczonej przez zburzony kościół powstanie płytka niecka: latem będzie to fontanna, wiosną – dywan kwiatów, jesienią – miejsce festynów, zimą – lodowisko.

    Mimo wielu odniesień do historii projekt podzielił bydgoszczan. Sporo osób uważa, że proponowany budynek jest interesujący, ale tak współczesna forma nie powinna znaleźć się na Starym Rynku. Inni nazywają go „CH Pierzeja”. Niestety wystawa pokonkursowa nie wzbudziła specjalnego zainteresowania, a negatywne, powtarzane w lokalnej prasie wypowiedzi, to głównie opinie osób, których znajomość tematu ogranicza się do kilku wizualizacji. Pojawił się też pomysł, by połączyć w całość elementy z różnych koncepcji konkursowych. Zwycięski zespół nie przewiduje jednak żadnych radykalnych zmian w swoim projekcie. Realizacja ma się rozpocząć już w przyszłym roku.
   
    Procesowi odbudowy zachodniej pierzei Starego Rynku towarzyszy rewitalizacja dochodzącej do placu od strony południowej ulicy Mostowej. W zeszłym roku oddano tam do użytku budynek restauracji należący do znanego bydgoskiego cukiernika Adama Sowy. Niestety popularność, jaką cieszą się jego wypieki, wydaje się być odwrotnie proporcjonalna do jakości zaproponowanej architektury. Trzykondygnacyjny obiekt wycofano względem historycznej linii zabudowy. Elewację całości sztucznie podzielono na trzy części – rzekome kamienice. Zamiast współczesnej, wyważonej architektury architekt Piotr Nasiadek zafundował bydgoszczanom mnogość gzymsów i pseudohistorycznych detali.

    Ulicę Mostową zmieni także przyszła realizacja Andrzeja Bulandy i Włodzimierza Muchy. Projektanci przekonali włodarzy miasta do przywrócenia centrum historycznej urbanistyki. Mający stanąć w miejscu Kaskady hotel – kolejna inwestycja Adama Sowy – zawężając widok, zapewni ulicy odpowiednie proporcje, a rynkowi skalę. Obiekt o współczesnej architekturze będzie nawiązywać formą i materiałami do istniejącej zabudowy. Wyjątkiem ma być wyższa o kondygnację od reszty budynku wieża podkreślająca wcinający się w ulicę Mostową narożnik obiektu. Prosta szklana forma to zapowiedź nowej architektury zachodniej pierzei Starego Rynku. W środku mogłyby znaleźć się punkt informacji turystycznej i punkt widokowy. W ramach projektu przywrócona zostanie w formie zadaszonego pasażu handlowa ulica Jatki. Całościowa architektoniczna koncepcja nie została jeszcze ujawniona, nadal prowadzone są prace projektowe.

    Bydgoszcz zmienia się. Przy okazji rewitalizacji zabytkowego centrum powstaje wiele wartościowych projektów. Zarówno negatywne, jak i pozytywne emocje z nimi związane oraz dyskusje świadczą o zainteresowaniu mieszkańców. Można mieć nadzieję, że współczesna architektura zostanie zrealizowana i zaakceptowana. Podobnie jak było to dziesięć lat temu w przypadku ikony polskiej architektury – budynku BRE Banku, stojącego na nabrzeżu Brdy, zaledwie 100 metrów od Starego Rynku.

Źródło: "Architektura- murator" 10/2009
Autor: Agnieszka Rutecka
Zdjęcia: GM Architekci, Robert Sawicki/dzięki uprzejmości Urzędu Miasta Bydgoszczy, Agnieszka Rutecka, Bulanda, Mucha – Architekci, laboratorium projektowe ZIVVA
Data publikacji: 9.06.2011 16:31

Dział Architektura wprowadzi Cię w wyjątkowy świat budynków oraz rozwiązań architektonicznych. Architektura w Polsce i na świecie. Dowiesz się, jakie inwestycje architektoniczne planowane są w rodzimych miastach. Dział Architektura przybliży Ci obrazy poszczególnych miast kraju oraz świata. To tu znajdują się aktualności związane z lokalizacją obiektów sportowych oraz ich konstrukcją. Specjaliści z działu Architektura zwrócą uwagę na niecodzienne budowle, bryły architektoniczne oraz funkcjonalne rozwiązania. Możesz znaleźć tu również ekskluzywne budowle: architektura, która na pewno zwróci Twoją uwagę. W dziale Architektura znajdziesz znajdziesz informacje na temat architektów, biur projektowych, najnowszych realizacji, a także ajniki aranżacji ogrodu, aby przykuwał uwagę przybywających gości. Możesz liczyć także na przegląd zabytków, które być może wskażą Ci kierunek wakacyjnych eskapad. Zajrzyj do działu Architektura, a na pewno nie pożałujesz!