Design
DESIGN

Czarny humor i design - makabryczne eko meble made in china!

  • Komentarze

Kobo Sin i jej Freakshow

A Ty jak zutylizowałbyć zwłoki zwierząt?

Fot: dzięki uprzejmości Kobo Sin
  • Kobo Sin i jej Freakshow
  • Kobo Sin i jej Freakshow
  • Kobo Sin i jej Freakshow
  • Kobo Sin i jej Freakshow
  • Kobo Sin i jej Freakshow

Kobo Sin, młoda designerka z Chin projektuje eko meble ze… zwłok zwierząt. Jej lampy i stoliki zawierają w sobie szczątki, kości i skóry martwych gadów, ssaków oraz owadów. To wyposażenie wnętrz idealne na imprezę Halloween lub jako scenografia horroru. Idealne meble dla ludzi lubiących czarny humor

Kobo Sin, autorka projektu kontrowersyjnych mebli działa w duchu ekologii. Zaprojektowała linię mebli ze zwierzęcych zwłok pod wymowną nazwą Freakshow. Efekt estetyczny osiągnięty przez chińską projektantkę jest naprawdę interesujący.

Kobo Sin zdaje się dosłownie interpretować określenie design organiczny. Jej lampa z jelit może być naprwadę trudnym przeżyciem dla wrażliwych ludzi. Designerka tłumaczy jednak, że wyrzucanie olbrzymiej ilości odpadków zwierzęcych stanowi znaczne marnotrawstwo.

wyposażenie wnętrz jak z horroru

Odstawiając na bok etyczne uzasadnienie projektów chińskiej projektantki, mamy do czynienia z estetycznie opracowanym zestawem mebli. Składa się na niego stolik do kawy, wykonany z drewna, żywicy i kręgów z krowich kręgosłupów. Autorka zauważa, że olbrzymią zaletą projektu jest możliwość badania faktury wewnętrznej części kręgów, które nie zostały zalane żywicą.

Jakkolwiek makabrycznie by to nie brzmiało, Kobo Sin ma coś jeszcze dla wielbicieli horroru: lampkę wykonaną z dużego słoja wypełnionego kośćmi zwierząt różnej wielkości. Dla fanów makabry jest także lampa ze... zwierzęcych jelit.

sok z żuka - lampa z muchy

Nie myślcie jednak, że Kobo Sin zapomniała o naszych małych przyjaciołach - owadach. Tu jednak designerka zdaje się odstępować od wzniosłych idei ekologii i proponuje lampę wykonaną częściowo z martwych much. Abażur to w zasadzie groteskowy, przeskalowany lep na muchy. Projektantka twierdzi jednak, musze ciała pozyskała zbierając je w domu już martwe.

Wydaje się więc, że designerka nikogo nie krzywdzi, a jedynie ma dosyć makabryczną interpretację działań ekologicznych. Wzornictwo made in China kojarzy nam się zazwyczaj z tandetą. Kobo Sin wprowadza powiew świeżości w azjatycki design oraz rzadki w meblarstwie czarny humor.

Takiego wyposażenia wnętrz nie powstydziłby się Tim Burton, twórca groteskowego filmu „Sok z żuka”. Tytułowy bio-egzorcysta wydaje się być stworzony, by reklamować meble od Kobo Sin.

przeczytaj rowniez
Autor: MD
Zdjęcia: dzięki uprzejmości Kobo Sin
Data publikacji: 4.11.2011 17:49
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.