Rozmowy o architekturze
ROZMOWY O ARCHITEKTURZE

Z cyklu architektonicznych osobowości: na pytania z Kwestionariusza Architekta odpowiedział Mirosław Nizio - założyciel pracowni NIZIO DESIGN INTERNATIONAL

  • Komentarze

Mirosław Nizio. Warszawski architekt, kreator wnętrz, rzeźbiarz i animator życia społecznego warszawskiej Pragi. Założyciel pracowni NIZIO DESIGN INTERNATIONAL

Mirosław Nizio. Warszawski architekt, kreator wnętrz, rzeźbiarz i animator życia społecznego warszawskiej Pragi. Założyciel pracowni NIZIO DESIGN INTERNATIONAL

Fot: Nizio Design International

Kolejna doza informacji dla wszystkich tych, którzy interesują się nie tylko samą architekturą, ale również ludźmi, którzy ją tworzą. Tym razem Kwestionariusz Architekta wypełnił Mirosław Nizio, założyciel pracowni NIZIO DESIGN INTERNATIONAL. Jaką architekturę ceni? Jakie były początki jego pracy? Co chciałby przekazać młodym, początkującym architektom?

Mirosław Nizio -

to, można powiedzieć, multiinstrumentalista w dziedzinie kultury. Jest nie tylko architektem i kreatorem wnętrz, ale również rzeźbiarzem i animatorem życia społecznego warszawskiej Pragi. Swoją pracownię założył w przełomowym 1989 roku. Architekt projektuje m. in. muzea, ekspozycje historyczne, wystawy, pomniki pamięci, a nawet scenariusze muzealne czy też scenografie. Współtworzył i zrealizował wystawę główną Muzeum Powstania Warszawskiego. Jest głównym twórcą projektu wystawy stałej Muzeum Historii Żydów Polskich. Oprócz pracowni prowadzi również Galerię Nizio na warszawskiej Pradze, której zadaniem jest wspieranie początkujących twórców poprzez prezentowanie sztuki, organizowanie spotkań, projekcje i inne aktywności społeczne.

Kwestionariusz Architekta

IMIĘ I NAZWISKO: MIROSŁAW NIZIO

NAZWA PRACOWNI: NIZIO DESIGN INTERNATIONAL

MIASTO: WARSZAWA

LICZBA PRACOWNIKÓW: 40

ULUBIONY ARCHITEKT: Od lat na tak postawione pytanie udzielam jednej odpowiedzi – to Peter Zumthor, szwajcarski architekt, laureat Nagrody Pritzkera, którego podziwiam m.in. za fenomenalne renowacje i redefiniowanie budynków, troskę o detale oraz mistrzostwo w stosowaniu szlachetnych materiałów, które wydobywają piękno realizowanych projektów

ULUBIONY BUDYNEK OSTATNICH 10 LAT: Moim absolutnym faworytem jest budynek muzeum „Kolumba” w Kolonii, które powstało według projektu Petera Zumthora

ULUBIONE WNĘTRZE OSTATNICH 10 LAT: Tutaj powtórzę wcześniejszą odpowiedź – muzeum „Kolumba” Zumthora jest dla mnie budynkiem idealnym, fascynującym, niedoścignionym wzorem

ULUBIONY MEBEL: Klasyczny fotel lounge Eames'ów z podnóżkiem – projekt mistrzowski pod każdym względem, ponadczasowy, funkcjonalny, efektowny i dający użytkownikowi poczucie komfortu

ULUBIONY PROJEKT MOJEGO AUTORSTWA TO: Na pewno jest to projekt pomnika pamięci „Kamienne Piekło Gross-Rosen”

PIERWSZE PIENIĄDZE ZAROBIŁEM NA:  ...produkcji i sprzedaży lamp, które ręcznie rzeźbiłem w drewnie
                    
JEŚLI MIAŁBYM JESZCZE RAZ WYBIERAĆ ZAWÓD ZOSTAŁBYM: Tym kim jestem. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić co innego mógłbym w życiu robić
                        
TRZY NAJWAŻNIEJSZE CECHY ARCHTEKTA TO: Opanowanie, kreatywność, dokładność

MOJA RADA DLA MŁODYCH ARCHITEKTÓW: Ważne żeby jak najwięcej pracować nad swoimi umiejętnościami i zdobywać wiedzę, brać udział w konkursach, żeby mieć możliwość konfrontacji własnych pomysłów z koncepcjami innych. Nie wolno zrażać się niepowodzeniami – trzeba budować w sobie siłę i psychiczną odporność, bo to ciężka i wymagająca praca, ale niesamowicie ważna i satysfakcjonująca

NIE MOGĘ PRACOWAĆ BEZ: Na pewno bez komputera, telefonu, kawy i szkicownika. Ale przede wszystkim bez swojego zespołu, dzięki któremu realizujemy takie projekty, jak rewitalizacje Starej Kopalni w Wałbrzychu i Świętokrzyskiego Sztetla w Chmielniku czy wystawa główna Muzeum Historii Żydów Polskich

NAJLEPSZE POMYSŁY PRZYCHODZĄ: Późną nocą, a właściwie na ranem, kiedy jestem maksymalnie skupiony a dookoła wreszcie  panuje cisza

CHCIAŁBYM ZAPROJEKTOWAĆ: Tutaj nie mam najmniejszych wątpliwości – marzę o tym by zaprojektować własny dom. Kiedyś na pewno znajdę na to czas

NAJBARDZIEJ DUMNY JESTEM Z: Z tego, że osiągam swoje cele, tworzę i zawodowo realizuję się na wielu polach

MIASTO, W KTÓRYM CHCĘ MIESZKAĆ TO: Warszawa, bez dwóch zdań. Napodróżowałem się w życiu, niejedno fascynujące miasto widziałem, w niejednym chciałem przynajmniej na jakiś czas się osiedlić. Ale to Warszawę wybrałem i ona chyba trochę też wybrała mnie. Zawsze tu wracam i tu już zostanę. To moje miejsce na świecie i trudno mi dziś wyobrazić sobie, że żyję gdzieś indziej

CHĘTNIE ZBURZĘ: Sporo jest w Polsce takich budowli, które – gdybym tylko mógł – zrównałbym z ziemią. Na pierwszy ogień poszłoby na pewno warszawskie centrum handlowe Złote Tarasy. To obiekt, który szpeci krajobraz miasta – kompletnie burzy i tak już mało przejrzysty ład architektoniczny okolic Dworca Centralnego. Często wyjeżdżam z Warszawy, podróżuję po kraju w sprawach zawodowych i obserwuję koszmarne zjawiska architektoniczne – domy, bloki mieszkalne, urzędy. Czasem aż przystaję, żeby się im przyjrzeć, tak są dziwaczne. Osobną kategorią „do wyburzenia” są pomniki Jana Pawła II. Myślę, że należałoby pozbyć się co najmniej połowy z nich – to zdumiewające, że tak wybitną postać próbuje się uczcić stawiając niewyobrażalnie brzydkie „dzieła”

NAJBLIŻSZE 10 LAT: Mam nadzieję spędzić na bezustannym tworzeniu i ciężkiej pracy. A także na realizowaniu tych projektów, które pozostały wyłącznie w fazie koncepcyjnej. Szczególnie zależy mi na realizacji niezwykłego pomnika pamięci Kamienne Piekło Gross-Rosen w Rogoźnicy oraz projektu Muzeum Współczesnego we Wrocławiu, który zdobył pierwszą nagrodę w konkursie na koncepcję architektoniczną


MAM NADZIEJĘ NA: ...to, że w najbliższym czasie w Polsce będą się poprawiać warunki pracy i możliwości startu w zawodzie dla młodych architektów. Chciałbym by początkujący projektanci mogli realizować swoje pomysły i spełniać się zawodowo w kraju, a nie chcieli tylko dociągnąć do końca studiów, odebrać dyplom i uciekać szukać szczęścia w firmach projektowych za granicą

OCZEKUJĘ, ŻE: Wnętrzarska marka Nizio Interior, którą uruchomiłem nieco ponad rok temu, będzie wkrótce funkcjonować równie prężnie, jak dziś działa pracownia Nizio Design International

BOJĘ SIĘ, ŻE: Stracę kiedyś siły i zdrowie – oby jak najpóźniej. Czasem obawiam się też czy nie skończą się pokłady cierpliwości, które gromadzę podczas realizacji tych najtrudniejszych i najbardziej wymagających projektów   

                  

 

Milena Glinojecka

do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.