Wideo i foto
WIDEO I FOTO

Zobacz jak wyglądał dworzec w Katowicach - Brutal z Katowic

  • Komentarze

Film: Piotr Dudak

Archirama przypomina jak wyglądał jeden z najbardziej awangardowych powojennych obiektów w Polsce – dworzec kolejowy w Katowicach. 22 lipca katowicki dworzec obchodziłby 39 urodziny. Niestety najsłynniejszy brutalistyczny budynek w kraju został wyburzony na początku 2011 roku. Dziś możemy go podziwiać tylko na fotokaście Piotra Dudaka

Film prezentuje Brutala z Katowic, jak nazywany jest popularnie katowicki dworzec. Przydomek zawdzięcza stylowi, w którym go wybudowano, czyli brutalizmowi. Mimo, że Brutal odszedł z tego świata 11 stycznia 2011 roku (wówczas padł ostatni z kielichów stanowiących jego konstrukcję) to jednak wciąż żyje w pamięci wielu. Przedstawiany fotokast Piotra Dudaka był prezentowany na profilu facebook’owym dworca – Brutal z Katowic.

Poniżej kilka słów Brutala o samym sobie z jego facebook’a: „Nazywają mnie Brutalem z Katowic. Przy pierwszym poznaniu wydaję się szorstki i nieprzyjemny, ale mam duszę poety. Moje dni są policzone - czekam na wykonanie wyroku śmierci. Niestety ludzie się na mnie nie poznali. Jestem dworcem kolejowym...

Urodziłem się 4 grudnia 1971 roku w Katowicach. Wówczas byłem uważany za najnowocześniejszy dworzec w kraju. Niestety wciąż wypomina mi się, że pochodzę z czasów PRL-u, przylepia mi się łatkę socjalistycznej architektury. To nieprawda! Jestem późnomodernistycznym dziełem, przykładem brutalizmu. Nieskromnie dodam, że uważany jestem za arcydzieło i... białego kruka architektury. Dlatego że jestem niepowtarzalny. Nie ma takiego drugiego jak ja w Polsce, a na świecie mam tylko kilku braci, skromniejszych rozmiarem i klasą wykonania. Miałem kilku ojców - Trzech Tygrysów (warszawscy architekci Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński i Eugeniusz Wierzbicki), dużo też zawdzięczam genialnemu konstruktorowi Wacławowi Zalewskiemu. Pokątnie moim ojcem jest Felix Candela, który wymyślił konstrukcję kielichową, zwaną też grzybkami alias parasolami. To one stanowią mój szkielet. Wśród moich praojców jest też największy z wielkich - Le Corbusier, który dał podwaliny pod brutalizm. To po nim mam taką szorstką skórę - fakturę gołego betonu. Za jakiś czas odejdę. Nic nie trwa wiecznie, nawet kamień może obrócić się w puch. Ale być może wspomnisz mnie czasem..."

przeczytaj rowniez
Autor: red.
Zdjęcia: Piotr Dudak
Data publikacji: 21.07.2011 15:41
do góry
uaktualnij licznik
PODOBNE
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.