Wnętrza
WNĘTRZA

Nowe szaty przędzalni

  • Komentarze

Nowe szaty przędzalni

Hotel andel's w łódzkiej Manufakturze

Fot: materiały prasowe hotelu
  • Nowe szaty przędzalni
  • Nowe szaty przędzalni
  • Nowe szaty przędzalni
  • Nowe szaty przędzalni

Owalne przebicia stropów kondygnacji to ekspresyjne rozwiązanie architektoniczne, ale także sposób na doświetlenie korytarzy i pomoc w orientacji w topografii budynku łódzkiego hotelu andel’s

Architektoniczny spacer po współczesnej Łodzi pozostawia w pamięci ekstremalne obrazy: porosłe drzewami gigantyczne ruiny fabryk sąsiadują z luksusowymi loftami. W oknach odrestaurowanych XIX-wiecznych pałaców fabrykantów przeglądają się brudne kamienice stojące po drugiej strony ulicy.

Oddany w połowie 2009 roku hotel andel’s w zaadaptowanej przędzalni dosłownie stoi na krawędzi dwóch światów. Na jego tyłach rozciąga się centrum handlowe Manufaktura – udana rewitalizacja fabryki Poznańskiego, a naprzeciwko wejścia frontowego marnieją famuły (domy robotnicze) – również część dawnego imperium przemysłowca.

Pierwotna koncepcja połączenia funkcji biurowej z hotelową w dawnej przędzalni została zastąpiona pomysłem utworzenia hotelu z rozbudowaną częścią konferencyjną (około 3000 m2). Wzniesioną w 1879 roku przędzalnię, jak i cały kompleks Poznańskiego, zaprojektował Hilary Majewski, architekt miejski Łodzi i autor wielu budynków fabrycznych. Andel’s jest długim, 5-kondygnacyjnym budynkiem z charakterystycznym dla fabrycznych hal głębokim traktem. Owalne przebicia stropów kondygnacji to nie tylko ekspresyjne rozwiązanie architektoniczne. Umieszczono w nich instalacje przeciwpożarowe; otwory także doświetlają korytarze. Kontakt wzrokowy z pozostałymi kondygnacjami pozwala zorientować się w topografii hotelu. Zaprojektowany przez OP ARCHITEKTEN prosty i czytelny system informacji wizualnej uzupełniają intrygujące szablonowe znaki i napisy autorstwa wiedeńskiego artysty Gregora Eldarba. Ich street-artowy styl kojarzy się z artystycznymi interwencjami w tkankę miasta, a nie z luksusowym hotelem. Na każdym kroku obecna jest sztuka współczesna – murale, fotografie, instalacje świetlne, w tym projekcja na balustradach przebić autorstwa Dominika Lejmana, zaplanowana jeszcze na etapie budowy. Dominującą cechą wnętrza hotelu, wynikającą z idei maksymalnej ochrony i wyeksponowania historycznej tkanki, jest szczerość materiałów. Zastane elementy konstrukcji i wyposażenia, zaprojektowane z dużą dbałością o detal, decydują o wyrazie wnętrza. Wykorzystano walor cegły – materiału ciepłego i w dodatku o dobrych właściwościach akustycznych. Dodano elementy nawiązujące do architektury przemysłowej, jak metalowe kraty na przesuwnych szynach, które oddzielają restauracje od korytarza parteru. Ambicją projektantów było też wyeksponowanie zabytkowej konstrukcji budowlanej przy jednoczesnym spełnieniu wyśrubowanych norm technicznych. Udało się to dzięki takim rozwiązaniom jak pomalowanie farbą ognioodporną słupów, osłonienie ich stalowymi płaszczami, zagęszczenie belek i wzmocnienie ścian pod niecką basenu na ostatniej kondygnacji czy zainstalowanie zaawansowanego systemu oddymiania i tryskaczy.

Basen, najtrudniejszy element przebudowy, powstał w miejscu nowoczesnego jak na XIX wiek zbiornika pożarowego, sprowadzonego zresztą z Manchesteru. Zawór z nazwą tego miasta wkrótce pojawi się jako dekoracyjny detal w hotelowej restauracji, przypominając o podobnych drogach rozwoju europejskich miast w czasach rewolucji przemysłowej.

W kontraście do dopracowanej i urządzonej w dobrym guście przestrzeni wspólnej hotelu, rozczarowuje nieco dobór tekstyliów w pokojach. Celem współpracy dwóch biur przy wystroju wnętrz było zapewne stworzenie modnej gry kontrastów tkanki historycznej z nowoczesnym dizajnem. Ustawione w lobby meble autorstwa współczesnej holenderskiej projektantki Helli Jongerius oraz duńskiego modernisty Arnego Jacobsena dobrze współgrają z zabytkowym charakterem tej przestrzeni. Podobnego wyczucia zabrakło w zestawieniu tkanin inspirowanych XIX-wiecznymi wzorami z dosyć zachowawczymi, hotelowymi kształtami siedzisk w pokojach. Być może obicie historyzującymi tkaninami bardziej radykalnych, współczesnych w formie mebli lepiej wyraziłoby ideę kontrastów. Ten drobny zgrzyt jednak nie psuje wrażenia, że przędzalnię Poznańskiego zrewitalizowano z wielką kulturą. Siła tego projektu polega na doskonałym zrównoważeniu tkanki historycznej, architektury współczesnej, dizajnu i sztuki.

Idea

Pierwsza wizyta w niezwykłej ikonie europejskiej architektury przemysłowej, jaką jest przędzalnia Izraela Poznańskiego w Łodzi, zamiast jednego dnia trwała prawie tydzień. Tyle czasu było potrzeba na poznanie kolosa 200-metrowej długości, uwiecznionego w Ziemi Obiecanej Andrzeja Wajdy. Obecnie standardowa wycieczka po hotelu trwa dwie godziny. Jest to najprostszy test sukcesu projektu.

Funkcja obiektu została zmieniona przy jednoczesnym zachowaniu autentycznej struktury budynku. Elementy wtórnych podziałów hal fabrycznych i wież usunęliśmy, odkrywając w ten sposób oryginalne piękno budynku sprzed 130 lat. To, co znajdowaliśmy w tym fascynującym obiekcie wpływało na zmianę koncepcji projektu, rozwijającej się razem z budową. Masywne ceglane ściany opowiadają w warstwach tynków i farb historię fabryki, klatki schodowe uwiecznione w filmach takich jak Inland Empire Davida Lyncha nadal mogą służyć ewakuacji, a autentyczne elementy konstrukcji żeliwnej są odsłonięte z żelbetowych osłon i pokazane w przestrzeniach publicznych, pokojach i apartamentach. Umożliwiliśmy kontakt z historią obiektu w harmonijnym otoczeniu nowoczesnej architektury. Priorytet funkcjonalności przy jednoczesnej dbałości o detal, zasada będąca motorem XIX-wiecznej architektury przemysłowej oraz fakt, że udało się zrealizować wszystkie zaprojektowane elementy, pozwoliły na powstanie obiektu o wyjątkowo harmonijnej architekturze.

Płaszczyzna dachu porządkuje funkcje nowej kondygnacji: welness, fitness, spa, basen, sky lounge, otoczone tarasami z niepowtarzalną panoramą na miasto. W ten ciąg, połączony wspólnym dachem, wpisuje się też największa wielofunkcyjna hotelowa sala balowa w Polsce. Niezwykłym elementem wyrastającym ze struktury dachu jest bryła basenu, w której przenika się wnętrze z zewnętrzem, toczy się gra światła i powstaje iluzja przestrzeni, pojawiają się niespodziewane osie widokowe. Pobyt w tym obszarze możemy traktować jako wyjątkową przygodę obcowania z architekturą.

Projekt został doceniony poza granicami wcześniej niż w kraju, otrzymaliśmy już prestiżową nagrodę European Hotel Design Award 2009 w kategorii Architecture of the Year.
Wojciech Popławski

przeczytaj rowniez
  • PROJEKT ZAHY HADID: Na granicy możliwości Centrum Nauki phaeno
    PROJEKT ZAHY HADID: Na granicy możliwości Centrum Nauki phaeno

    Centrum Nauki phaeno w Wolfsburgu, realizacja pracowni Zahy Hadid, odbiega od wszelkich konwencji kształtowania formy i dyspozycji funkcjonalnej budynku. Phaeno odrywa się od ziemi. Jego miękka, opływowa bryła, o wielkopowierzchniowych pochyłych ścianach, stojąc na dziesięciu żelbetowych „nogach”, pozwala przestrzeni miasta swobodnie przelewać się pod spodem i wokół budynku. Wielka żelbetowo-stalowa skorupa mieszcząca powierzchnię ekspozycyjną zamyka w sobie jednoprzestrzenne wnętrze urozmaicone zmiennym przebiegiem sufitu, podłóg i ścian, które tworzą wrażenie zagadkowego, niemalże księżycowego krajobrazu. Realizacja tych wizji nie byłaby możliwa bez nowoczesnych technologii budowlanych – a szczególnie bez betonu samozagęszczającego i jego specyficznych właściwości – ani bez ścisłej współpracy inżynierów i architektów. więcej

  • ŻYCIE W ARCHITEKTURZE 2004
    ŻYCIE W ARCHITEKTURZE 2004

    Piąta edycja, organizowanego przez miesięcznik "Architektura Murator", konkursu ŻYCIE W ARCHITEKTURZE więcej

  • ŻYCIE W ARCHITEKTURZE 2006
    ŻYCIE W ARCHITEKTURZE 2006

    Szósta edycja konkursu ŻYCIE W ARCHITEKTURZE, organizowanego od 1995 roku więcej

  •  W subiektywie - Światowa fotografia architektury: Maurizio Marcato
    W subiektywie - Światowa fotografia architektury: Maurizio Marcato

    więcej

Źródło: "Architektura Murator" - 01/2010
Autor: Agnieszka Rasmus-Zgorzelska
Zdjęcia: materiały prasowe hotelu
Data publikacji: 22.06.2011 15:04
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody TIME S.A. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody TIME S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.