„Newsletter archiramy. Co tydzień najświeższe i najciekawsze
wiadomości ze świata architektury i dizajnu w Twojej
skrzynce mailowej”.

Wnętrza
WNĘTRZA

Sztuka z fabryką w tle - Muzeum Sztuki w Łodzi\ms2

  • Komentarze

Sztuka z fabryką w tle - Muzeum Sztuki w Łodzi\ms2

Sztuka z fabryką w tle - Muzeum Sztuki w Łodzi\ms2

Fot: Daniel Rumiancew
  • Sztuka z fabryką w tle - Muzeum Sztuki w Łodzi\ms2
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi
  • Muzeum Sztuki w Łodzi

Projektanci musieli potraktować z szacunkiem zabytkową substancję dawnej tkalni, a jednocześnie zapewnić neutralne tło dla ekspozycji sztuki nowoczesnej. Nie połączyli jednak płynnie, ale skontrastowali fabryczną architekturę budynku z elementami służącymi nowej funkcji

Po ponad dwóch latach od otwarcia, do łódzkiej Manufaktury, centrum handlowego stworzonego w dawnej fabryki tekstylnej Poznańskiego („A-m” 10/06), wkracza nareszcie sztuka. Właściciel przekazał budynek dawnej tkalni wysokiej pobliskiemu Muzeum Sztuki – najstarszej i jednej z najlepszych kolekcji sztuki nowoczesnej w Polsce. Z pieniędzy publicznych zaadaptowano go na przestrzeń ekspozycyjną. Tkalnia powstała w 1895 roku według projektu Hilarego Majewskiego. Autorzy modernizacji musieli potraktować z szacunkiem substancję zabytkową, a jednocześnie zapewnić neutralne tło dla ekspozycji. Nie połączyli jednak płynnie, ale wyeksponowali kontrast fabrycznej architektury i elementów służących nowej funkcji. Dziewiętnastowieczne ceglane mury i stropy zostały odsłonięte i wypielęgnowane w przestrzeniach komunikacyjnych. Odnowione elewacje stały się wydmuszką, w środku otynkowano bowiem wszystkie słupy i stropy tworząc czystą, białą przestrzeń wystawową.

Mimo przyjęcia założenia „projektu bez projektu” – podporządkowania koncepcji istniejącej architekturze i nowej funkcji, architektom udało się odcisnąć w przestrzeni swoje piętno. Autorski wyraz uzyskała nowa klatka schodowa dzieląca strefę ogólnodostępną od ekspozycyjnej. Drewno i szkło ułożone na stalowej, samonośnej konstrukcji tworzą dynamiczną kompozycję, w zamyśle miejsce wizualnego odpoczynku w trakcie oglądania kolejnych pięter sztuki. Nie sposób odmówić celności ukształtowania strefy ogólnodostępnej z recepcją, barem i księgarnią, rozmieszczonymi pomiędzy wejściami lokowanymi na dwóch różnych piętrach. Przechodni hol wcina się zwężanym klinem między schody i pomocnicze salki, zgrabnie kierując ku wejściu do części ekspozycyjnej. Szkoda tylko, że zabrakło czasu na dopracowanie niektórych detali, na przykład staranniejszy dobór drzwi. Brzozowe płyciny wstawione w przeszkloną ścianę o ciemnej, prawie czarnej stolarce, rażą niczym deska wbita w miejsce wytłuczonej szyby.

Przestrzeń sal wystawowych organizuje rytm konstrukcji fabrycznej hali. Między przęsłami umieszczono pasma rusztu podwieszonego pod sufitem, kryjącego instalacje. Niestety ewentualne mocowanie eksponatów do stropu jest możliwe dopiero po zdjęciu dekoracyjnej kratki, co może nieco utrudnić eksploatację. Celny był za to pomysł umieszczenia pudeł wentylatorni wzdłuż przeprutej dużymi oknami, południowej ściany sal wystawowych. Ekspozycja została w ten sposób odsunięta od bezpośredniego działania kapryśnych promieni słonecznych, choć same okna i ceglany mur pozostały widoczne zza obudowy pionów.

Rola architekta w łódzkim muzeum skończyła się na przygotowaniu sterylnych, białych sal. Zakomponowanie ekspozycji stałej, zajmującej trzy najważniejsze kondygnacje, było oddzielnym zadaniem projektowym. Układ przepierzeń zaplanowany w oderwaniu od scenariusza wystawy to równomierny, monotonny podział przestrzeni, przypadkowy w stosunku do ekspozycji. To zaskakuje, pozostawia niedosyt i wrażenie, że zapomniano o sztuce wystawiennictwa. Wzajemne ustawienie, odległości i odejścia pozwalają wydobyć z dzieł sztuki piękno, ale mogą też odebrać im siłę oddziaływania.

przeczytaj rowniez
  • Kawiarnia jak magazyn sztuki - nowe wnętrza Muzeum Sztuki w Łodzi
    Kawiarnia jak magazyn sztuki - nowe wnętrza Muzeum Sztuki w Łodzi

    Eleganckie stiuki i freski a pod nimi skrzynie, meble na kółkach i betonowa posadzka. Wnętrze pałacowe czy magazyn? Taką dwoista aranżację dla strefy wejściowej i kawiarni w Muzeum Sztuki w Łodzi zaproponowały młode projektantki: Magdalena Koziej i Paulina Stępień. Tchnęły nowego ducha w neorenesansowe przestrzenie pałacu fabrykanta Maurycego Poznańskiego więcej

Źródło: "Architektura-murator"12/2008
Autor: Adam Orlewicz
Zdjęcia: Daniel Rumiancew
Data publikacji: 10.06.2011 12:50
do góry
uaktualnij licznik
Miesięcznik architektura
W numerze 04/2017:
  • Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
  • Aparthotel Lwowska 1 w Krakowie
  • Węzeł przesiadkowy w Solcu Kujawskim
  • Apartamenty LEA 251 w Krakowie
  • więcej
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.